Facebook

Szpital w Legionowie: wiemy gdzie i kiedy

2017-12-01 10:39:10

Lecznica w naszym mieście powstanie przy udziale resortu obrony, a budowa może ruszyć pod koniec lata 2019 r. – informuje poseł z Legionowa i szef MSWiA Mariusz Błaszczak, który przekonał do tej inwestycji kolegów z rządu.

Dotychczasowe próby stworzenia szpitala w Legionowie kończyły się na niczym. Temat pojawiał się zwykle przed wyborami. Natomiast działania władz samorządowych były głównie pozorne. Żądały one od NFZ-u i resortu zdrowia gwarancji jakich nie posiada żaden szpital w Polsce, a więc realnie szanse na powstanie szpitala były zerowe. Obecnie panującą w tym zakresie niemoc, postanowił przerwać Mariusz Błaszczak, poseł z Legionowa, a jednocześnie szef MSWiA. Od dłuższego czasu docierały bowiem do niego nie tylko głosy poszczególnych mieszkańców Legionowa w tej sprawie, ale także petycje, jak ta zainicjowana przez legionowskiego radnego Andrzeja Kalinowskiego. W efekcie minister Błaszczak wziął sprawę szpitala w swoje ręce. Nie tylko przekonał do tej inicjatywy kolegów z rządu, ale także zyskał dla niej przychylność ze strony samorządu powiatowego.

Poniżej wywiad z ministrem MSWiA Mariuszem Błaszczakiem.

Panie Ministrze, wśród wielu problemów, z którymi borykają się mieszkańcy Legionowa i powiatu legionowskiego, jest brak szpitala. Dlaczego Pana zdaniem do tej pory nie powstał on w powiecie legionowskim?

Ta sprawa pozostawała nierozstrzygnięta, mimo obietnic składanych mieszkańcom na przestrzeni ostatnich 30 lat. Jako minister w rządzie Prawa i Sprawiedliwości postanowiłem działać. Odbyłem wiele rozmów właśnie na ten temat. W ciągu kilku ostatnich miesięcy temat nabrał tempa, a inspirującą rolę odegrał ksiądz Tomasz Chciałowski, proboszcz parafii Matki Bożej Fatimskiej w Legionowie, któremu ta sprawa również leży na sercu. W efekcie powstał konkretny pomysł.

Czy w takim razie przy udziale Mariusza Błaszczaka legionowianie doczekają się szpitala?

Temat budowy przewijał się w każdych wyborach, ale jak wiemy nic z tego dotąd nie wyszło. Aby spowodować doraźną poprawę w dostępnie do służby zdrowia, zwróciłem się do wojewody mazowieckiego o zwiększenie liczby zespołów ratownictwa medycznego, czyli karetek dostępnych w Legionowie i powiecie. Natomiast w sprawie szpitala podjąłem rozmowy z Ministrem Obrony Narodowej Antonim Macierewiczem.

Dlaczego akurat z nim?

MON jest właściwy dlatego, że jak wszyscy wiemy, w Legionowie działa od wielu lat wojskowa przychodnia specjalistyczna, a w jej bezpośrednim sąsiedztwie resort obrony dysponuje terenem odpowiednim do tego, aby wybudować szpital. Ten pomysł spotkał się z aprobatą szefa MON oraz wiceministra, odpowiedzialnego za wojskową służbę zdrowia. Ten ostatni przedstawił mi koncepcję budowy szpitala w Legionowie.

W takim razie na co mogą liczyć mieszkańcy Legionowa i naszego powiatu? Kiedy przyjęty zostanie pierwszy pacjent? I czy szpital może liczyć na kontrakt z NFZ, skoro dziś na mapie sieci szpitali brak jest Legionowa?

Z informacji przekazanych mi przez MON wynika, że projektowany szpital będzie filią Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej, co jest niezwykle istotne w kontekście obowiązującego kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Budowa może się rozpocząć w sierpniu/wrześniu 2019 r., przy założeniu, że do końca marca 2018 r. zapadną kluczowe decyzje co do struktury szpitala i finansowania nowej placówki. W skład lecznicy mają wejść cztery kliniki (oddziały) oraz izba przyjęć. Więcej szczegółów poznamy niebawem. Jednak już teraz jestem przekonany, że pomysł budowy szpitala w naszym mieście wreszcie nabiera realnych kształtów. MON ustanowił zespół roboczy z udziałem przedstawicieli samorządu powiatowego, który deklaruje udział finansowy w projekcie.

Budowa szpitala przekraczała dotąd możliwości naszego miasta i powiatu. A może błąd polegał na złym wyborze priorytetów inwestycyjnych przez samorząd?

Albert Einstein powiedział kiedyś: Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi. I wydaje mi się, że mamy do czynienia z taką właśnie sytuacją. Skoro samorząd nie dał rady, trzeba było znaleźć odpowiedniego sojusznika i partnera. Szkoda, że przez tak wiele lat temat budowy szpitala pozostawał jedynie przedmiotem dyskusji, bez podejmowania decyzji. Mam nadzieję, że ten etap mamy już za sobą. Tego życzę mieszkańcom Legionowa i naszego powiatu, a więc także sobie.

Komentarze

30 komentarzy

  1. Ewa odpowiedz

    Pytanko do Wyborcy 54 : skoro w Polsce jest tak źle,to dlaczego ludziom żyje się lepiej, a Pis ma 50 % poparcie. Przypomnę obrońcy „pinokjów”, że takiego poparcie nie miała żadna ekipa po 89 roku. No i jak tu wytłumaczyć ten fenomen jest tak źle,a tu krajanie zadowoleni. No tak to „mochery” są zadowolone, a przecież zapomniałem, że do tej pory oni się nie liczyli, liczyły się tylko „elyty korytowe”. I jeszcze jedno nie poprawiaj mnie w wyrazie ELYTY bo to wyraz mojej pogardy dla tych których drogi wyborco 54 ty nazywasz zapewne elitami.

    1. wyborca 54 odpowiedz

      Tak wysokie poparcie rzeczywiście może zastanawiać i bardzo mnie ciekawi skąd się bierze i gdzie przeprowadzane są te sondaże. Pewnie wśród „swoich”. Przypominam, że B. Komorowski też prowadził w sondażach i przegrał wybory prezydenckie. Nie wiem czy – jak piszesz „mohery” są zadowolone, Być może tak, ale jestem pewien, że niebawem przestaną być zadowoleni ci, dla których liczy się tylko „łycha i micha”, bo wg danych GUS wzrost cen żywności jest największy od 2011, a drożeje wszystko. Nie zamierzam Cię w niczym poprawiać. Każdy ma prawo używać języka jakiego chce, bo językiem jakiego używa wystawie świadectwo wyłącznie sobie. Pozdrawiam .

    2. Daro odpowiedz

      Komu jest tak dobrze, komu żyje się lepiej ???. Kogokolwiek nie zapytam to słyszę jedynie narzekania, całkowicie pomijam już narzekania na wzrost cen
      Ludzie przede wszystkim zaczynają BAĆ się tego co przyniesie jutro, do czego banda szaleńców przy sterach jeszcze się posunie
      Powody do zadowolenia mogą mieć beneficjenci 500+którym za „nicrobienie” zaczęła wpadać niezła kasa
      Sondaż proszę zrobić wśród ludzi którzy często dymają na dwóch etatach aby związać koniec z końcem, płacących uczciwie podatki czy spłacających kredyty
      Ciekawe czy tacy „krajanie” też będą zadowoleni

  2. Ewa odpowiedz

    No i co oszukańcze PLATFUSY można? Można – trzeba działać a nie jeździć na skargę do Brukseli i Berlina. Przegrać i zrozumieć błędy to wygrać a wy jeno szczekacie jak psy i mówicie że macie plany naprawy Polski. Wy chcecie naprawiać to co spie….cie. Jakie macie do tego prawo? i jakie kompetencje? Póki co to Kaczyński je jego partia naprawia to co żeście spie….li. Zrozumcie raz na zawszę oszukańcze PLATFUSY że to Wasze rządy doprowadziły do tego, że rządzi PiS – gdybyście nie zrujnowali wszystkiego co się dało i nie kręcili lodów w różnych aferach to PiS by nie rządził. Wy jesteście sami sobie winni, a my zwykli ludzie szczęśliwi, że was POgoniliśmy.Romana też pogonimy tylko za rok..

    1. wyborca 54 odpowiedz

      Oto komentarz typowy dla wyznawcy PiS. Żadnych argumentów tylko obrażanie i wulgarny język. Piszę wyznawcy, bo w przeciwieństwie do wyborców – wyznawcy nie używają rozumu. Platforma przegrała na własne życzenie, popełniła wiele błędów, ale rujnowanie kraju ma miejsce dopiero teraz i to w każdej dziedzinie. A tak na marginesie, to zapomniałaś jeszcze w jednym miejscu napisać następujących po sobie liter „p” i „o” dużą literą – jak to Wy wyznawcy macie w zwyczaju.

      1. Andrzej odpowiedz

        Pan ze swej strony niewiele jest lepszy, bo próżno szukać argumentów w Pańskim wywodzie. Hasło „rujnowanie kraju i to w każdej dziedzinie” inteligencją nie grzeszy. Przypomina mi się wywiad radiowy z farbowaną Jenton, o tym jak to „wolności są odbierane”, ale na prośbę prowadzącego Pani Jenton nie jest w stanie podać choćby jednego przykładu odbieranych wolności. Podobnie jak mniemam jest w Pana przypadku. „Zamach na sądy”, „konstytucja” prawda? Czyli próba wyczyszczenia sądów z postsowieckich złogów, funkcjonariuszy poprzedniego systemu, i wymuszenie na wszystkich przestrzegania, wreszcie, Konstytucji.

        1. wyborca 54 odpowiedz

          Do Andrzeja,
          widzę, że na ostatni Pana post nie da się odpowiedzieć, bo nie ma opcji „odpowiedz”, dlatego może uda się w ten sposób.
          Pana wypowiedź jest niestety pełna taniego populizmu, a prezentowane poglądy ciągłe używanie sformułowań „postsowieckie, peerelowskie złogi” itp. itd, „pachną” wywodami Gazety Polskiej i jej podobnym. Tak więc zgadzam się, że nie mamy o czym rozmawiać.
          PS. Prześledziłem życiorys pani sędzi Gersdorf i nie widzę w nim takich „zasług” jakie ma promowany przez PiS poseł Piotrowicz, prokurator PRL odznaczony przez władze w 1984 Brązowym Krzyżem Zasługi jako że był „pracownikiem pilnym i zdyscyplinowanym, ambitnym i wydajnym. Powierzone mu obowiązki wykonuje prawidłowo”. Szkoda naszego czasu dalszą dyskusję.
          Pozdrawiam i życzę zdrowych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia

          1. Rodney

            Rzeczywiscie, niech sie Pan nie przejmuje paplaniną jakiegoś Andrzeja. Widać i czuć z daleka, że to Pan jest reprezentantem tych światłych elit, które po 89 roku przekształcały nasz kraj, ku szczęściu i radości wszystkich jego obywateli. Poprzednie wybory poprostu sfalszowano, a kolejne sfałszowane są już, „na zaś”.

        2. wyborca 54 odpowiedz

          Dziękuję za zainteresowanie moim postem. W krótkiej wypowiedzi nie sposób przytoczyć wielu argumentów, ale skoro wytykasz mi ich brak – to proszę:
          Oto jeden z mojej dziedziny zawodowej. Podpisaną w nocy ustawą o instytutach badawczych wprowadzono zmiany, które są powrotem do czasów PRL, kiedy obowiązywało centralne sterowanie, bo tak było w uregulowaniach prawnych w tej sprawie obowiązujących w latach 1951-1985. Dotyczą one między innymi:
          – wyznaczania dyrektora instytutu przez ministra bez procedury konkursowej (co ciekawe nie ma nawet kryterium znajomości języka)
          – powoływania zastępców dyrektora przez ministra;
          – wyznaczania co najmniej połowy członków rady naukowej przez ministra;
          – powoływania przewodniczącego rady naukowej spośród osób wyznaczonych przez ministra.
          czyli reasumując minister może wsadzić kogo chce, kiedy chce, (kolejnego Misiewicza), odwołać dyrektora wyłonionego w drodze konkursu zgodnie z wszelkimi procedurami i jego zastępców bez podania przyczyn.
          Ministerstwo Sprawiedliwości opublikowało dane o średnim wieku sędziów w sądach powszechnych (uwzględniając dane na 30 września 2013 r. oraz na 2 sierpnia 2017 r.).
          Faktycznie sędziowie są coraz starsi.
          W sądach apelacyjnych – to średnio do 55. w sądach okręgowych – 51, w sądach rejonowych 44.
          Ponieważ sądów rejonowych jest najwięcej, więc wiek tamtejszych sędziów wpływa też istotnie na średnią wieku wszystkich sędziów. Średnia wieku wszystkich sędziów wynosi 46 lat.
          Nie pisz więc, że reforma sądów jest „próbą wyczyszczenia sądów z postsowieckich złogów, funkcjonariuszy poprzedniego systemu” , bo są to osoby urodzone w późnych latach 50-tych oraz 60-tych i początku 70-tych.
          Jak widzę panów Kryże i Piotrowicza urodzony w latach wcześniejszych jakoś nie zaliczasz do postsowieckich złogów i funkcjonariuszy poprzedniego systemu.
          Co do przestrzegania konstytucji przez obecnie rządzącą partię, to chyba żartujesz.
          Już sama nowelizacja ustawy o instytutach badawczych to łamanie art. 60 Konstytucji RP, który gwarantuje prawo dostępu do służby publicznej na jednakowych zasadach.
          Przykłady można mnożyć. Jeśli sobie życzysz to możemy podyskutować przytaczając kolejne przykłady uzasadniające nasze odrębne poglądy. Pozdrawiam

          1. Andrzej

            Żyje Pan w świecie, w którym prostego mieszkanca ma obchodzić kto bedzie dyrektorem instytucji, ktora (jak w wiekszosci przypadkow instytucji) istnieje dla samej siebie. Przecietny Polak ma w nosie czy w konkursie czy z nadania dyrektorem bedzie ten czy owy. My chcemy moc godnie zyc i zarabiac, miec swobode gospodarcza. Tego niestety ani PiS ani tym bardzoej poprzednicy nie rozumieją. Przyznac jednak trzeba, że PiS jest tu mniejszym zlem. PO-PSL to jest mafia, jeszcze twardo osadzoba w samorzadach. Myski Pan, ze naprawde rok urodzenia a nie „dorobek zawodowy” ma najwieksze znaczenie. Prosze przesledzic zyciorys I sedzi Sadu Najwyzszego, prosze przesledzic zyciorysy pozostalych sedziow. Jesli wg Pana kariera Pani Gersdorf broni sie i potwierdza ze powinna zajmowac swoje stanowisko, to nigdy sie ze soba w niczym nie zgodziny. Piotrowicz jest narzedziem PiSu, tak jak narzedziem PO byl Rzeplinski. Konstytucja, napisana w 1997 przez zlogi PRLu, to jest nic inbego jak przedluzenie Magdalenkowych rozmow i ojraglego stolu. Niech mi Pan wierzy: my nie interesuhemy sie kto i jak zostal dyrektorem, jesli sie niesprawdza nalezy miec mozliwosc natychmiastowego usuniecia go ze stanowiska. Mowi Pan o wladzy centralnej, prosze spohrzec jak wyflada ten schemat w samorzadach. Ilu urzednikow jest zapisanych do partii politycznych, kto moze cos w miescie zrovic, bo trzyma z jefynie slusznym Porozumieniem Prezydenckim, a kto jest spychany na margines. Dyrektorzy szkol, instytucji publiczntch, wszystkich zaleznych od miasta, musza byc z jedynie slusznej opcji. Niech przeciwko temu centralizmowi, tej mafi, sie Pan zbuntuje! Przecietnego Polaka nie martwi to, ze komusza Kobstytucja ma odejsc do lamusa, nie martwia nieopublikowane wyroki politycznego TK, jedynie wlasnie zlogi postpeerelowskie podnosza wrzawe i tworza wizje dyktatury i faszyzmu w Polsce. Wierutna bzdura! Takiej wolnosci slowa, jaka jest obecnie nie bylo za poprzednich rzadow, kiedy sluzby o 5 rano wylamywaly drzwi mieszkania internauty, wlasciciela strony krytykujacej Komorowskiego (powiazanego z bylymi sluzbani PRLu, systemu zbrodniczego). Nie bylo takiej wolnosci slowa, gdzie mozna bylo otwarcie smiac sie z politykow i rządu, jak mozeny teraz to ogladac np w „Uchu prezesa”. Poniewaz probujemy zrzucic kaganiec i smycz, robi sie z nas, rekami opozycji, podleglej jej czesci mediow, sedziow, ludzi kultury itd na arenie miedzynarodowej najgorszych, porownywanych do Niemcow hitlerowskich zbrodniarzy! Jesli uwaza Pan, ze tak faktycznie powinno byc, to naprawde, nie mamy o czym mowic, bo TO SĄ realne problemy i bolaczki ludzi, a nie to kto i jak zostanie jakims tam dyrektorem jednego czy drugiego instytuciku… Niech sie Pan zacznie martwic o szeregowych pracownikow a bie dyrektorow, ze ktos ich powola i odwola kiedy zechce. O szarego czlowieka prosze sie troszczyc, a nie o „nadzwyczajna kaste” uprzywilejowana, a reszta Narodu tylko nakazy, zakazy, wieksze podatki i od wyborow do wyborow. Prosze sie zajac lamaniem prawa i mafia w samorzadzie, tu gdzie sa ludzie dotknieci biurojracja i glupota urzednicza. TO sa problemy!

    2. Daro odpowiedz

      Kobieto wyluzuj, nie wciskaj nam namolnej pisowskiej propagandy
      Mimo tego że uważałem PO za kiepską partię, krętaczy lodów w dodatku olewającą zwykłego szaraka to jednak w porównaniu z tym co wyprawia wasza SEKTA bo inaczej tego nie można nazwać, działania PO to przysłowiowy pikuś w porównaniu z tym co robicie wy
      To jest próba zawłaszczenia wszystkiego co tylko się da, zagarnięcia wszystkich łupów mniejsza jednak z tym
      Obtrąbiliście sukces jakby ten szpital już stał wybudowany, na razie jednak wszystko pozostaje w sferach domysłów, identycznie jak za rządów PO

      1. wyborca 54 odpowiedz

        Dziękuję za zainteresowanie moim postem. W krótkiej wypowiedzi nie sposób przytoczyć wielu argumentów, ale skoro wytykasz mi ich brak – to proszę:
        Oto jeden z mojej dziedziny zawodowej. Podpisaną w nocy ustawą o instytutach badawczych wprowadzono zmiany, które są powrotem do czasów PRL, kiedy obowiązywało centralne sterowanie, bo tak było w uregulowaniach prawnych w tej sprawie obowiązujących w latach 1951-1985. Dotyczą one między innymi:
        – wyznaczania dyrektora instytutu przez ministra bez procedury konkursowej (co ciekawe nie ma nawet kryterium znajomości języka)
        – powoływania zastępców dyrektora przez ministra;
        – wyznaczania co najmniej połowy członków rady naukowej przez ministra;
        – powoływania przewodniczącego rady naukowej spośród osób wyznaczonych przez ministra.
        czyli reasumując minister może wsadzić kogo chce, kiedy chce, (kolejnego Misiewicza), odwołać dyrektora wyłonionego w drodze konkursu zgodnie z wszelkimi procedurami i jego zastępców bez podania przyczyn.

        Nie pisz, że reforma sądów jest „próbą wyczyszczenia sądów z postsowieckich złogów, funkcjonariuszy poprzedniego systemu” , bo są to osoby urodzone w późnych latach 50-tych oraz 60-tych i początku 70-tych.

        Ministerstwo Sprawiedliwości opublikowało dane o średnim wieku sędziów w sądach powszechnych (uwzględniając dane na 30 września 2013 r. oraz na 2 sierpnia 2017 r.).
        Faktycznie sędziowie są coraz starsi.
        Ich wiek w sądach apelacyjnych – to średnio 55 lat; w sądach okręgowych – 51, w sądach rejonowych 44.
        Ponieważ sądów rejonowych jest najwięcej, więc wiek tamtejszych sędziów wpływa też istotnie na średnią wieku wszystkich sędziów. Średnia wieku wszystkich sędziów wynosi 46 lat.
        Jak widzę panów Kryże i Piotrowicza urodzony w latach wcześniejszych jakoś nie zaliczasz do postsowieckich złogów i funkcjonariuszy poprzedniego systemu.

        Co do przestrzegania konstytucji przez obecnie rządzącą partię, to chyba żartujesz.
        Już sama nowelizacja ustawy o instytutach badawczych to łamanie art. 60 Konstytucji RP, który gwarantuje prawo dostępu do służby publicznej na jednakowych zasadach.
        Przykłady można mnożyć. Jeśli sobie życzysz to możemy podyskutować przytaczając kolejne przykłady uzasadniające nasze odrębne poglądy. Pozdrawiam

        1. Daro odpowiedz

          Kiedy padły rzeczowe argumenty rzeczowej odpowiedzi brak
          Takie przykłady przytoczone przez wyborcę 54 można mnożyć w nieskończoność

  3. mieszkaniec powiatu odpowiedz

    Nie mówcie o tym głośno bo jeszcze PO to oprotestuje. W końcu to pomysł PIS

  4. Tadeusz odpowiedz

    czyżby blaszak już wiedział że wyleci z rządu, że się do wyborów promuje?

  5. marko_o odpowiedz

    Jakby tak zaorać ten brzydki budynek obecnej przychodni i wybudować z prawdziwego zdarzenia szpital i jeszcze przy okazji zaorać te stare magazyny obok to jestem za.
    Błaszczak doobrze to rozgrywa przez wyborami. Wie, że w Legionowie PiS praktycznie nie istnieje no to przygotował prawdziwą bombę.

    1. Daro odpowiedz

      A miejsca parkingowe dla szpitala zrobimy kosztem ulicy, potem będziemy mieli identyczną sytuację jak z kliniką Mediq gdzie zaparkowanie graniczy z cudem, poza tym szpital wielkości przychodni bez miejsc do parkowania
      No cóż można i tak
      W chwili obecnej to nie ma nawet miejsca w którym mógłby powstać ten szpital, no chyba że tereny po 1 Warszawskiej Dywizji Zmechanizowanej, tylko to ma rację bytu

  6. Ordynator odpowiedz

    A kto zapłaci za ten szpital?

  7. DAG odpowiedz

    Wiemy gdzie, wiemy kiedy, nie wiemy jaki. Na terenie powiatu są dwa szpitale, potrzebne, ale nie ostro dyżurowe, a ten jaki będzie?. Wszyscy politycy obiecują zwłaszcza przed wyborami, dlatego trzeba rozliczać przed wyborami efekty a nie obietnice.
    Karetka dodatkowa od dawna planowana, w planie od 21 listopada, można przypuszczać że będą rozmowy o szóstej?

  8. Dmowsky odpowiedz

    PO z R. Smogorzewskim i Grabcem na czele od wielu lat obiecywało budowę szpitala, rozbudowę dk61, pociąg do Zegrza i gruszki ma wierzbie. 8 lat rządów PO-PSL i nic nie zrobiono. Wystarczyły 2 lata rządów PiS i jest realna szansa na szpital. Co robią samorządowcy z PO? Ogłaszają „swój” sukces… PiS podjął rękawicę i widać że można. Zamiast działeczkami, biznesami i innymi pierdołami, Smogorzewski powinien zajmować się problemami miasta i jego mieszkańców. Pomyliła mu się rola prezydenta z biznesmenem.

    1. Marta odpowiedz

      Smogorzewski ma już po prostu w d… problemy mieszkańców i miasta. Jakby miał jaja, to powiedziałby to oficjalnie i głośno, ale nie ma jaj bo jest przede wszystkim politykiem – kłamcą. I jeden jedyny interes go interesuje – jego własny. Dlatego teraz będzie przebierał nóżkami, żeby czym prędzej wpisać się w starania budowy szpitala. „Bujac to my, panowie szlachta..”

  9. Ja odpowiedz

    No ooo oczywiście.. Kolejna dobra zmiana? Ży…. się chce od tych pustych słów z każdej politycznej strony. Każdy patrzy tylko jak nalapac głosów a potem to po ptakach… Jak w końcu coś z obietnic będzie zrobione to zacznę wierzyć że nasz rząd nie składa się tylko z zakłamanych świń patrzacych jak tu się napchac. Potrzebujemy ludzi którym naprawdę leży dobro ogółu a nie tylko części np. „lepszemu sortowi” w końcu wszyscy żyjemy w Polsce i podatki płacimy…. Nie na poczet prowadzącej partii ale właśnie dla nas, wszystkich Polaków… Wszystkich mieszkańców Polski… PiS, PO czy inne polityczne ugrupowania stoją na „straży dobrobytu” naszego kraju poniekąd… Więc powinni dbać o ten dobrobyt dla całego narodu… Jak szpital powstanie w czasie panowania tego rządu to może zacznę wierzyc że to nie taka „zła zmiana” była

  10. zniesmaczony odpowiedz

    Czy to Polska czy Uganda wszędzie działa propaganda!

  11. Tomek z Kozłówki odpowiedz

    Ja tam nie wiem jak będzie, ale widzę że w końcu jest realna szansa na ten szpital !!!! A jak nie, to o tych zapowiedziach przypomnimy

  12. Kazik odpowiedz

    a droga dk 61 też będzie ???
    przed świetami jeszcze czy może znowu za 10 lat albo przed kolejnymi wyborami?

    1. Prawnik odpowiedz

      Dk61 obiecywali panowie Grabiec i Smogorzewski z poprzedniego rozdania politycznego także tuż przed ostatnimi wyborami! No i co, no i nic! Picu, picu, puste obiecanki cacanki

    2. Kasia odpowiedz

      A po co droga 61, szpital będzie wchodził w skład Instytutu Medycyny Lotniczej więc korytarze powietrzne będą tworzone 😉

  13. Alex odpowiedz

    Widzę że kampania samorządowa PIS już w pełni i jak co każde wybory obiecują szpital, pokazują wizualizacje, itd, a ciemnoty idą i głosują a potem oglądają wypięte 4 litery władzy na nich… echhh.

    1. Anna odpowiedz

      Ale coś Ci się pomyliło, szpital do tej pory od 15 lat obiecywał Roman i jego lokalne PO. Teraz kiedy MSWiA ruszyło sprawe, bezrada miasta szybko wykonała kilka nerwowych ruchów, żeby doczepić się do sukcesu.

      1. Prawnik odpowiedz

        Roman zrobi wszystko aby utrzymać się na powierzchni a jego poplecznicy go poprą ( jak nie poprą to razem utoną). Na szpital w Legionowie zakupiłem cegiełki już w latach osiemdziesiątych za P RLu, potem na początku transformacji cegiełki na szpital sprzedawała lokalna Solidarność (a pewna pani z tej organizacji została nawet senatorem), także cegiełkę zakupiłem, a szpitala nadal nie ma NO I PRZEDE WSZYSTKIM PIENIADZE Z TYCH CEGIEŁEK ZAGINĘŁY???? Dzisiaj przynajmniej gdy chcą poraz kolejny budować szpital nie sprzedają cegiełek, i to już napawa optymizmem, że może się uda szpital wybudować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *