Facebook

Tematy, które najbardziej interesowały naszych czytelników [CZĘŚĆ I]

2018-01-07 8:00:20

Podsumowanie roku co prawda już było, jednak nasi dziennikarze postanowili przygotować listę 12 artykułów, które były najczęściej czytane przez Was w ubiegłym roku!

SEROCK. Śmierć 2-letniego chłopca – kto zawinił?

W niedzielę (22.01) około 21.30 do serockiej komendy policji wpłynęło zawiadomienie pogotowia o śmierci 2-letniego chłopca. Okazało się, że kilka godzin wcześniej dziecko zostało odesłane do domu z legionowskiej przychodni. Później do domu w Serocku dwukrotnie przyjeżdżała karetka pogotowia. Śledztwo ws. śmierci dziecka prowadzi legionowska prokuratura

Dramat rodziców dziecka rozpoczął się kilka godzin wcześniej. Z naszych informacji wynika, że dziecko z wysoką gorączką, wymiotami i dreszczami zostało przywiezione przez rodziców do legionowskiej przychodni „na górce” czyli do Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej na ul. Sowińskiego w Legionowie.

Czy udzielono właściwej pomocy?

Lekarz pediatra podobno nie zbadał chłopca, ale tylko udzielił porady i przepisał leki. Dziecko zostało odesłane do domu. Po przybyciu do Serocka stan dziecka znacznie się pogorszył. Dlatego wezwano karetkę pogotowia. Po pewnym czasie przybyła na miejsce karetka ratunkowa, bo chłopiec wówczas wymagał już natychmiastowej interwencji medycznej. Ratownicy medyczni podjęli akcję reanimacyjną ale nie udało im się uratować życia chłopca.

Podjęto wszelkie działania

Otrzymaliśmy również wyjaśnienia z przychodni przy ul. Sowińskiego, w której dziecko było wcześniej konsultowane. – W związku z interwencją w dniu 22.01.2017 dotyczącą 2-letniego dziecka Spółka podjęła niezwłocznie wszelkie możliwe działania faktyczne i prawne związane z dokładnym i rzetelnym wyjaśnieniem całej sprawy. Dziecko zostało przyjęte przez dyżurnego lekarza pediatrę w NiŚOZ (Nocna i Świąteczna Opieka Zdrowotna), odbyła się konsultacja, po poradzie dziecko wróciło do domu. Po pewnym czasie rodzic dziecka wezwał pogotowie ratunkowe, gdzie oceniono stan pacjenta, dziecko nie wymagało hospitalizacji, następnie rodzice ponowanie wezwali pogotowie ratunkowe, zespół specjalistyczny na miejscu podjął czynności ratunkowe, niestety lekarz stwierdził zgon, zespół wezwał Policję.
Jesteśmy do dyspozycji organów publicznych w zakresie udzielenia niezbędnych informacji w tej sprawie. Mamy nadzieję, że prowadzone postępowanie wyjaśniające pozwoli na ustalenie wszelkich okoliczności tej sprawy. Z uwagi na dobro prowadzonego postępowania oraz objęte ochroną danych osobowych informacje medyczne występujące w niniejszej sprawie, nie możemy na obecnym etapie udzielać żadnych szczegółowych informacji. Jak tylko będzie to możliwe, Spółka poinformuje o poczynionych ustaleniach. – brzmi odpowiedź NZOZ przy ul. Sowińskiego w Legionowie.

Przyczyny śmierci nieznane

Z informacji uzyskanych w prokuraturze wynika, że śledztwo prowadzone jest z artykułu 155 w związku z art. 160 paragraf 2 kodeksu karnego (k.k.) tj. w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci w związku z narażeniem drugiego człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jak powiedział prokurator Ireneusz Ważny z Prokuratury Rejonowej w Legionowie – w grę może też wchodzić błąd w sztuce lekarskiej.
Przyczyna śmierci dziecka nie jest znana. Ma ją wyjaśnić sekcja zwłok, która została już zlecona. Jak poinformował nas prokurator Ireneusz Ważny – „Zostali powołani biegli, którzy mają wyjaśnić przyczyny śmierci dwulatka.” Po czym dodał, że niestety do chwili przeprowadzenia sekcji, nic więcej nie może powiedzieć.

QK, ML

 

LEGIONOWO. Czują się oszukani przez dewelopera, sprzedał parking dla mieszkańców

Osoby, które podpisały umowy ze spółką „Projekt Park” dotyczące lokali w tej inwestycji czują się oszukane przez dewelopera. Ich zdaniem, w projektach aktów notarialnych znalazły się zapisy niezgodne z wcześniejszymi dokumentami i założeniami. Okazało się także, że deweloper sprzedał działkę, na której miał się znajdować nadziemny parking dla mieszkańców
Nabywcy lokali w inwestycji „Projekt Park” znajdującej się przy ul. Mickiewicza w pobliżu Muzeum Historycznego w Legionowie uważają, że ich oszukano. Jak dowodzą, w podpisanej umowie z deweloperem zapewniano ich, że częścią realizowanej inwestycji będzie parking nadziemny dla mieszkańców. Znajduje to potwierdzenie w takich dokumentach jak np. decyzja o pozwoleniu na budowę. Tymczasem w projekcie umowy sprzedaży lokalu, w formie aktu notarialnego, parking ten „wyparował”. Wskazują również na wiele innych nieprawidłowości. zapisów w tym akcie. Chodzi m.in. o schowki lokatorskie, miejsca postojowe w garażu podziemnym, dokumenty geodezyjne, koszty utrzymania nieruchomości oraz problemy z zarządzaniem nieruchomością wspólną. Mieszkańcy dotarli także do informacji, że deweloper sprzedał działkę, na terenie której miała znajdować się nadziemny parking dla mieszkańców, spółce zarządzającej marketem”LIDL”. W ten sposób ich inwestycja nie posiada w tym momencie, wymaganej przez plan zagospodarowania przestrzennego ilości miejsc parkingowych. Plan zakłada bowiem 1 miejsce przypadające na 1 mieszkanie. W inwestycji „Projekt Park” mieszkań jest 114, a miejsc w garażu podziemnym tylko 76. Gdzie więc mają parkować mieszkańcy? Do chwili zamknięcia bieżącego numeru TiO nie otrzymaliśmy wyjaśnień w tej sprawie od dewelopera.

PS

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *