Facebook

Trudny czas dla pogotowia

2020-12-21 6:24:02

Ochrona zdrowia jest na skraju wydolności. Brakuje sprzętów, środków ochrony osobistej, wyposażenia i medyków. Samorząd Mazowsza uruchomił kolejne 105 mln zł z UE i wyposaża mazowieckie szpitale w niezbędną aparaturę, a w tym samym czasie wojewoda mazowiecki chce zamknąć dyspozytornię w Płocku i Ostrołęce.

Absurd z dyspozytorniami

W ciągu miesiąca służby wojewody przekazały trzy sprzeczne ze sobą informacje na temat przyszłości dyspozytorni na Mazowszu. Najnowsza mówi o pozostawieniu 5 dyspozytorni w województwie, ale – co ciekawe – po dwie w Radomiu i Siedlcach. – Jestem zaniepokojona zaproponowanymi przez wojewodę mazowieckiego zmianami w funkcjonowaniu systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego na Mazowszu. Likwidacja dwóch stacji pogotowia ratunkowego w Płocku i Ostrołęce to niepoważne działania, w sytuacji gdy w kraju cały czas mamy stan epidemiologiczny. Nowy system miałby wejść w życie od 1 stycznia 2021 r. Wprowadzenie zmian w takim momencie i w tak krótki czasie jest absurdalne – mówi Elżbieta Lanc, członek zarządu województwa mazowieckiego.

Zgodnie z planami strony rządowej, od 1 stycznia 2021 r. Mazowsze miało zostać podzielone nie na 5 jak dotychczas, a tylko na 3 rejony operacyjne. Wojewoda mazowiecki planował likwidację rejonów obsługiwanych obecnie przez stację pogotowia w Płocku i ostrołęcki Meditrans. – To nie jest dobry moment na tego typu decyzje, ze względu na koronawirusa i termin likwidacji. Uważam, że z takim rewolucyjnymi pomysłami  w okresie pandemii należy się wstrzymać. To są pewne niezależne rzeczy – dodaje Paweł Obermeyer, radny województwa. Dla mieszkańców północnego Mazowsza oznaczałoby to jedno – o wysłaniu karetki decydować będzie dyspozytor z Siedlec lub Radomia.

Likwidacji dyspozytorni w Płocku i Ostrołęce sprzeciwili się radni województwa mazowieckiego i władze pogotowia. Nie kryli więc zadowolenia, kiedy 17 listopada stacje pogotowia otrzymały informacje, że NFZ zamierza jednak aneksować dotychczasowe umowy z pogotowiem dotyczące pracy dyspozytorni na dotychczasowych zasadach. Jednak 20 listopada mazowiecki oddział NFZ ogłosił konkurs na działalność ratownictwa, ale okres obowiązywania umów miał wynosić tylko od 1 stycznia do 31 marca 2021 r.

Zdaniem Lucyny Kęsickiej, dyrektora Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego w Płocku, koncepcja tworzenia dyspozytorni na poziomie wojewódzkim niesie ze sobą zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców Mazowsza. – Tworzenie dużych, scentralizowanych dyspozytorni medycznych pociąga za sobą tworzenie duży rejonów operacyjnych. Nieznajomość nowo utworzonego rejonu operacyjnego przez dyspozytorów medycznych, z towarzyszącym dużym obciążeniem liczbą zgłoszeń, może skutkować błędnym zadysponowaniem zespołu ratownictwa medycznego do zdarzenia – alarmuje szefowa płockiego pogotowia.

Wtóruje jej Mirosław Dąbkowski, dyrektor SP ZOZ Meditrans Ostrołęka: Urząd wojewódzki nie posiada ani pracowników, ani odpowiedniego zaplecza technicznego, które są potrzebne do utworzenia własnej dyspozytorni. Obecnie funkcjonująca infrastruktura to efekt działań stacji pogotowia i ich organów założycielskich. Tym bardziej proponowany przez wojewodę termin jest zbyt krótki na podjęcie prac zmierzających do wprowadzenia tak istotnych zmian w systemie Państwowego Ratownictwa Medycznego, w tym zespolenia łączności radiowej w województwie. Trzeba się też liczyć z redukcją zatrudnienia wykwalifikowanych pracowników dyspozytorni medycznych.

Po medialnej burzy w tej sprawie, 23 listopada marszałek otrzymał od służb wojewody do zaopiniowania projekt planu działania ratownictwa medycznego. I tu kolejna informacja – projekt ten zakłada – o co apelowali ratownicy i samorząd województwa – utrzymanie 5 dyspozytorni. Ale ma to obowiązywać do końca marca 2021 r. w trzech lokalizacjach – 2 w Radomiu, 2 w Siedlcach i 1 w Warszawie. W praktyce oznacza to likwidację dyspozytorni medycznych w Ostrołęce i Płocku. – Wojewoda na razie odsuwa likwidację dyspozytorni pogotowia. Szkoda jednak, że w środku pandemii, gdy jesteśmy cały czas na linii frontu walki z koronawirusem narobiono takiego bałaganu – dodaje Krzysztof Grzegorz Strzałkowski przewodniczący Komisji Zdrowia i Kultury Fizycznej w sejmiku województwa mazowieckiego.

Miliony na placówki medyczne

Dzięki uruchomionemu projektowi unijnemu do 75 placówek medycznych z Mazowsza trafiają niezbędne urządzenia, wyposażenie i środki ochrony osobistej. W szpitalach trwają także prace remontowo-budowlane. Wsparcie trafiło także do pięciu mazowieckich stacji pogotowia ratunkowego, które zostały zaopatrzone w środki ochrony osobistej, nowe ambulanse czy specjalistyczne pojazdy do przewozu osób. To obecnie największy realizowany na Mazowszu projekt unijny. Jego wartość, po zwiększeniu o kolejne 105 mln zł, wyniesie 360 mln zł.

Wirus nie odpuszcza, zauważa marszałek Adam Struzik. – Niestety coraz częściej słychać głosy, że przed nami kolejna, trzecia fala zakażeń. Dlatego tak ważne było dla nas pozyskanie kolejnych środków na walkę z COVID – 19. Dodatkowe 105 mln zł zostanie przeznaczone na kolejne zakupy dla mazowieckich szpitali, w tym przede wszystkim sprzęt ratujący zdrowie i życie mieszkańców Mazowsza. My pomagamy i wspieramy placówki medyczne, a wojewoda chce likwidacji pogotowia w Ostrołęce i Płocku. To niedopuszczalnepodsumowuje marszałek.

Komentarze

1 komentarz

  1. Pacjent odpowiedz

    Proponuję zasilić fundusz ratownictwa medycznego środkami finansowymi odzyskanymi ze zwrotu wydatków ministerstwa zdrowia na trefne maseczki, respiratory-widmo i przepłacone zakupy u instruktora narciarskiego, jego baby handlującej oscypkami i handlarza bronią. Gdyby czegoś brakowało to proponuję zająć ich majątek oraz członków ich rodzin dziwnie uzyskane z ministerstwa zdrowia. I nie piszcie, że ministerstwo zdrowia nie ma pieniędzy. Teraz właśnie trwa wymiana mebli w ministerstwie zdrowia.

Skomentuj Pacjent Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *