Facebook

W jaki sposób alkoholik postrzega świat

2018-12-18 7:45:31
Choć dla wielu osób spożywany z umiarem alkohol to dobry sposób na rozluźnienie i odprężenie się po ciężkim tygodniu, część z nich traktuje go po czasie jako jedyny środek umożliwiający zapomnienie o problemach i sięga po alkohol znacznie częściej, w samotności, dla zabicia poczucia własnej porażki.

 

Alkoholik nie widzi często świata przez pryzmat alkoholu. Wydaje mu się, że pije tak, jak każdy inny człowiek, choć podświadomie wie też że sięga po używkę znacznie częściej. Wraz z upływem czasu problem się pogłębia, poszukiwanie okazji do picia w towarzystwie zamienia się w picie w samotności, a bliscy, rodzina i znajomi zaczynają oddalać się nie rozumiejąc właściwie co się dzieje. W tak zaawansowanym już stadium alkoholizmu trudno mówić o szansie samodzielnego powrotu na drogę trzeźwości. Gdzie jednak kończy się zabawa, a zaczyna problem? W jaki sposób alkoholik postrzega świat i dlaczego jest w stanie zatracić własne wartości dla nałogu?

Kojące upojenie alkoholowe – początek problemów z nałogiem

Wysokoprocentowe trunki traktowane są społecznie jako okazjonalny sposób na rozluźnienie atmosfery, rozweselenie towarzystwa i zwyczajnie dobrą zabawę. Jeśli ktoś sięga po nie jednak zbyt często, zaczynając odczuwać fizyczną przyjemność z picia i potrzebę poczucia kojących właściwości upojenia alkoholowego w związku z coraz bardziej błahymi problemami, jego wartości życiowe zaczynają przestawiać się niepostrzeżenie na korzyść nałogu.

To, co dotąd traktowane było jako sposób na pozbycie się chwilowego stresu stało się jedynym wyjściem z trudnej sytuacji. Kłopoty w pracy? Alkohol pomoże o nich zapomnieć. Kłótnia z partnerem bądź partnerką? Kieliszek lub dwa pozwolą rozładować stres. Ważna rozmowa w pracy? Łyk alkoholu na odwagę przecież nie zaszkodzi. Myśli tego typu zaczynają coraz silniej wybrzmiewać w umyśle osoby, która właściwie nieświadomie popada w nałóg – alkoholizm to jedna z współczesnych chorób społecznych, których leczenie wcale nie należy do najłatwiejszych i wcale nie opiera się wyłącznie na silnej woli alkoholika. Bo to nie on decyduje już o tym, że sięga po alkohol. To nałóg zaczyna przejmować kontrolę nad jego życiem i stopniowo odbierać człowiekowi wolną wolę.

 

W jaki sposób alkoholik postrzega świat

Stopniowe zatracenie własnych wartości kosztem nałogu, który po czasie zaczął być widziany jako jedyne rozwiązanie zarówno trudniejszych jak i bardziej błahych problemów to standard, z którym mierzą się właściwie wszyscy alkoholicy i to już na dość wczesnym etapie uzależnienia. Utrata pracy, przyjaciół, rodziny czy nawet mieszkania może wydawać się bardzo dramatyczną wizją rozwoju nałogu, jednak dla wielu osób jest jak najbardziej realna – alkoholik, który początkowo sięgał po alkohol aby ukoić nerwy po kłótni z bliskimi po czasie uważa, że to właśnie bliscy a nie jego coraz bardziej nałogowe picie są przyczynami kłótni, a skoro więc tak, lepiej odstawić ich w kąt.

Podobnie wygląda sprawa pracy – nałogowe picie po ciężkim dniu zaczyna zamieniać się w konieczność sięgania po tzw. „porannego klina” żeby podnieść się na nogi. Kolejne pojawienie się w pracy w stanie nietrzeźwym prowadzi do utraty zdolności postrzegania własnych zadań na poważnie, utraty zaufania pracodawców i podwładnych, a wreszcie utratą samej posady – nikt nie potrzebuje przecież pijanego, nieefektywnego pracownika. Brak odpowiednio szybkiej reakcji, zauważenia własnego problemu i poradzenia sobie z nim może być brutalny w skutkach, czego dowodem jest rosnąca liczba osób bezdomnych, bezrobotnych i pozbawionych jakiegokolwiek wsparcia ze strony bliskich spowodowana słabością do wysokoprocentowych trunków. Czy jednak faktycznie można poradzić sobie z problemem samemu? Czy silna wola wystarczy, by w porę zauważyć własne uzależnienie i pokonać je na własną rękę?

Walka z alkoholizmem zadaniem nie tylko dla alkoholika

Alkohol potrafi zniszczyć człowieka doszczętnie, odbierając mu nie tylko poczucie własnej wartości i przejmując kontrolę nad jego procesem myślowym, ale też wyniszczając go fizycznie od środka i jednocześnie podtrzymując na zdrowiu do momentu, aż ten alkohol odstawi. Problemy z wątrobą, żołądkiem, układem krwionośnym czy nerkami pojawiają się zwykle po czasie i objawy jakichkolwiek zapaści dają dopiero w momencie, gdy człowiek zdecyduje się na detoks czy odwyk. Mimo to warto z alkoholem walczyć i to na dowolnym, nawet bardzo zaawansowanym etapie uzależnienia. Każda chwila jest dobra, by zostawić nałóg w tyle i wyjść na prostą, bo tylko tak można pozbawić alkohol niszczącej kontroli nad życiem człowieka.

Co ciekawe, sam uzależniony odgrywa w odwyku tak samo ważną rolę jak jego bliscy, którzy widząc już pierwsze sygnały problemów powinni na nie reagować. Osoba uzależniona wypiera zwykle własny problem, reagując na oskarżenia o problem ze zbyt częstym sięganiem po alkohol agresją lub całkowitym zaprzeczeniem. Mimo to warto takie osoby uświadamiać i przekonywać do powrotu na właściwą drogę poprzez wsparcie i zrozumienie. Zrzucanie na nich winy za poddanie się alkoholizmowi to jedynie kolejny element popychający ich w stronę nałogu – jaką nadzieję na poprawę własnej sytuacji miałaby widzieć osoba, w którą przestali wierzyć nawet bliscy.

Wyjście z nałogu alkoholowego wymaga czasu, samozaparcia i bezwzględnego wsparcia ze strony bliskich i rodziny. Chęć zmiany nie wystarcza zwykle tym, którzy w alkoholu upatrywali sposobu na rozwiązywanie problemów – uzależniony musi dostrzec, że to właśnie trzeźwe życie będzie przynosiło mu więcej satysfakcji i że jego picie stało się problemem znacznie wykraczającym poza jego osobę.

Przyznanie się do uzależnienia to dobry krok w kierunku lepszego życia. Wtedy najczęściej takie osoby decydują się na podjęcie terapii w specjalnym ośrodku odwykowym. Alkoholik ma do wyboru placówki publiczne oraz prywatne.

Różnica między prywatnymi, a publicznymi ośrodkami odwykowymi jest bardzo duża i może mieć wpływ na skuteczność leczenia. Po pierwsze – ilość osób na jednej terapii. W publicznej placówce może to być nawet 20-30 osób, co powoduje, że terapeuta wystarczająco dużo czasu na każdego pacjenta. Sytuacja jest całkowicie odwrotna w prywatnym ośrodku odwykowym, gdzie grupy składają się z niewielkiej ilości osób, dzięki czemu terapeuta może każdemu pacjentowi poświęcić odpowiednią ilość czasu.

Drugą, niezwykle istotną kwestią, są osoby, które trafiają do ośrodków. Środowisko jest bardzo ważne podczas leczenia alkoholizmu. Pamiętajmy, że do publicznych ośrodków często trafiają osoby, które nie miały już gdzie trafić, a niekoniecznie chcą tam być. Do prywatnych ośrodków udają się osoby, które rzeczywiście chcą pokonać alkoholizm.

Trzecim powodem, dla którego lepiej jest wybrać prywatny ośrodek są warunki socjalne. Większość takich placówek, jak na przykład Ośrodek Przebudzenie, oferuje swoim pacjentom niezwykle przyjemnie i komfortowe warunki, które sprzyjają walce z uzależnieniem.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *