Facebook

WIELISZEW. „Afera reprywatyzacyjna w Michałowie Reginowie?”

2018-04-29 12:20:59

W Michałowie-Reginowie na terenie osiedla „Nowopol” ktoś sukcesywnie zasiaduje kolejne działki. Praktyka ta spotkała się z dezaprobatą część mieszkańców. Sprawą zajęła się prokuratura, która miała ustalić czy zasiedzenia miały rzeczywistą podstawę


Do naszej redakcji przyszedł list opatrzony tytułem „afera reprywatyzacyjna w Michałowie-Reginowie?” Sprawa wydała nam się ciekawa dlatego też postanowiliśmy przyjrzeć się jej dokładniej. W liście czytamy, że nieruchomościami na osiedlu „Nowopol” w Michałowie Reginowie (na tyłach Polmozbytu), przed wojną zarządzał Pan Stanisław. Jak wynika z księgi hipotecznej „Folwarku Nowopol” Pan Stanisław jeszcze przed wojną, ale i po niej sprzedał część swoich działek. I tu zaczyna się ciekawa historia, otóż od pewnego czasu na tym terenie jako plenipotent pana Stanisława pojawia się Pan Zygmunt (oba nazwiska znane redakcji).

Historia Pana Zygmunta

Z listu poznajemy historię Pana Zygmunta, który wraz z żoną staje się właścicielem jednej z działek i początkowo „zarządza nieruchomościami” pana Stanisława. Jednak dość szybko orientuje się, że na wiele z działek na „Nowopolu” nikt nie przyjeżdża. Aby dobrze rozeznać sprawę odwiedza Archiwum Państwowe w Grodzisku Mazowieckim i przegląda księgę hipoteczną „Folwark Nowopol”. Zdobyta w ten sposób wiedza i inne informacje oraz zeznania osób „mało lub wcale nie znanych” w Michałowie Reginowie, pozwala mu na złożenie do sądu wniosków o uzyskanie własności kilku działek.

Komuś się to nie spodobało

Z informacji jakie otrzymała nasza redakcja wynika, że „jakaś konkurencja” lub ktoś komu nasz bohater zaszedł za skórę – powiedziała dość i zawiadomiła polski wymiar sprawiedliwości legionowską prokuraturę i legionowski sąd. Z listu do redakcji dowiadujemy się, że o sprawie zostało poinformowane również Ministerstwo Sprawiedliwości tj. Minister Ziobro. Autorzy listu pytali m.in. Ile działek zasiedział pan Zygmunt i jego rodzina? Kto udostępnił owemu panu inne informacje potrzebne do „wyławiania” nieopłacanych nieruchomości? Ile z „zasiedziałych działek” pan Zygmunt już sprzedał? Czy wspomniane zasiedzenia miały rzeczywistą podstawę? Kto poświadczał te zasiedzenia?

Prokuratura umarza, a Gmina umywa ręce

W związku z listem i opisaną w nim historią, zapytaliśmy legionowską prokuraturę czy rzeczywiście taka sprawa została zgłoszona. W odpowiedzi otrzymaliśmy informację, że prokuratura Rejonowa w Legionowie prowadziła w tej sprawie postępowanie przygotowawcze, które zostało zainicjowane anonimowym zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa z dnia 15.10.2017 r. Przeprowadzone postępowanie nie dało jednak podstaw do stwierdzenia, że do zasiedzenia działek przez Pana Zygmunta doszło w wyniku popełnienia przestępstwa. Postanowieniem z dnia 29 marca 2018 r. dochodzenie zostało umorzone wobec braku znamion czynu zabronionego. Gmina zaś poinformowała nas, że do oceniania działań czy są zgodne z prawem bądź nie – są odpowiednie organy i deklaruje współprace, jeżeli ww. organy wystąpią do nich z takimi wnioskami. Pozostaje pytanie, czy sprawa urośnie do rangi afery? Czy może ustalenia prokuratury definitywnie ją kończą? O dalszym przebiegu sprawy będziemy informować.
KT

Komentarze

4 komentarze

  1. Ela odpowiedz

    Dajcie spokój Pawełkowi on widzi to co chce widzieć i w takich sytuacjach zajmuje się pedałowaniem a także bieganiem, a nie tym czy ktoś zasiaduje 20 czy 30 działek.

  2. Daniel odpowiedz

    Podobno ten pan wpłacał pieniądze na kampanię wyborczą wójta Kownackiego? Ciekawe zatem, czy ten fakt miał jakiś wpływ na sposób traktowania go w urzędzie gminy??? Ciekawe czy ten wątek zbadała nasza legionowska prokuratura???

  3. Andrzej odpowiedz

    Cwaniaków jak widać nie brakuje „dobra zamiana ” działa za wolno i zbyt pobłażliwie. Czy ktoś się za to weźmie kiedyś na poważnie?

  4. Stefan odpowiedz

    Chciałbym usłyszeć odpowiedź na kilka pytań 1) Jak to możliwe żeby zasiedzieć kilka nieruchomości w lesie tzn. że co ten pan zbierał tam grzyby czy grabił ściółkę? 2) Kto poświadczał w sądzie zasiedzenie działek przez tego pana i jego żonę ? 3) Kto udzielał informacji n/t które działki nie są opłacane od lat lub które maja status N/N? 4) ciekawe tez ile działek ma „konkurencja” i jak je dobyła. 5) Dlaczego ten pan wycina w pień lasy bez zezwolenia i póki co wszyscy nabierają wody w usta? Sprawę można wyjaśnić ale trzeba chcieć – ale najlepiej jest powiedzieć sąd zadecydował i my tzn. prokuratura nie mamy tu nic do roboty. Drodzy panowie prokuratorzy należy sprawdzić prawdziwość zeznań tego pana i jego świadków oraz skonfrontować to z rzeczywistością i świadkami mieszkającymi na Nowopolu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *