Facebook

WIELISZEW. Banerami w wójta

2015-09-03 2:59:56

Od kilku dni na jednej z działek przy ulicy Sosnowej na Poddębiu wisi baner atakujący m.in. wójta Pawła Kownackiego i przewodniczącego Rady Gminy Marcina Fabisiaka. Podpisał się pod nim Andrzej Rajkowski, który obwinia samorządowców o bezczynność w ukaraniu sprawców wycinki i zdewastowania drzew na jego działce.

 

Wracamy do sprawy właściciela jednej z zadrzewionych działek na Poddębiu, który od przeszło 2 lat walczy z zakładem energetycznym, firmą wykonującą przycinkę pod liniami energetycznymi oraz radnymi i wójtem Wieliszewa. Andrzej Rajkowski żąda ukarania winnych i zadośćuczynienie za wycięte i zniszczone drzewa.
Zniknęły 144 drzewa
2 lata temu PGE zleciło Zakładowi Zadrzewień Zieleni i Rekultywacji ABIES przycinkę drzew w pasie wzdłuż linii energetycznej 15 kV w miejscowości Poddębie. Firma weszła na działkę Andrzeja Rajkowskiego za jego telefonicznym przyzwoleniem. Jednak, gdy właściciel terenu po kilku tygodniach zjawił się na swojej działce, doznał szoku. Nie była to przycinka, ale wyrąb i dewastacja. Z działki zniknęły 144 drzewa, głównie sosny, które zostały wycięte i wywiezione z jego posesji. Ponadto wiele drzew zostało okaleczonych. Właściciel terenu złożył skargę do PGE i do wójta w celu ukarania winnego. Zgłosił też sprawę na policję i do Rady Gminy Wieliszew.
Wójt umarza postępowanie
W odpowiedzi wójt Paweł Kownacki skargę uznał za bezzasadną na podstawie przeprowadzonych oględzin. Urzędnik, co prawda stwierdzili sporą wycinkę drzew, ale firma dokonująca przycinki nie przyznała się do niej. Również Rada Gminy uznała, że nie podlega to jej rozpatrzeniu. Wobec powyższego Andrzej Rajkowski zaskarżył decyzję wójta do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które uchyliło decyzję wójta i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia. W marcu tego roku, wójt gminy Wieliszew ponownie umorzył postępowanie jako bezprzedmiotowe tłumacząc, że urzędnicy nie są w stanie ustalić, kto i kiedy dokonał nielegalnej wycinki drzew. 21 maja br. firma ABIES zaproponowała odszkodowanie Andrzejowi Rajkowskiemu w wysokości 150 złotych z tytułu straty wizualnej w związku z podciętymi gałęziami świerka na co właściciel nieruchomości nie przystał. W tym samym czasie PGE przesłało pismo do poszkodowanego, gdzie jasno stwierdza: „W chwili obecnej brak jest jakichkolwiek podstaw do przyjęcia odpowiedzialności przez spółkę PGE Polska Grupa Energetyczna S.A. za szkody, które w Pana opinii zostały wyrządzone na Pana nieruchomości”.
Żąda ukarania winnych
Jak zapewnia Andrzej Rajkowski, jeszcze broni nie złożył i jak będzie trzeba, uderzy do najwyższych instancji w państwie. Obwinia samorządowców za, jego zdaniem, niedbałe i niesprawiedliwe załatwienie tej sprawy. – Gdyby wójt nałożył karę finansową na PGE, to miałbym chociaż częściowe poczucie wymierzonej sprawiedliwości. A tak, to firma jest bezkarna, a ja nie mam podstaw do odszkodowania – żali się Rajkowski. Na znak protestu wywiesił już dwa duże banery o treści: „Tą nieruchomość zdewastowała firma ABIES pod nadzorem PGE i za przyzwoleniem wójta gminy Wieliszew byłego członka PO Pawła Kownackiego i obecnego członka Platformy przewodniczącego Rady Gminy Marcina Fabisiaka w Polsce bezprawia i afer za rządów PO”. Jak sam przyznał, to nie koniec jego walki o sprawiedliwość.

d.burczynski@toiowo.eu

DARIUSZ BURCZYŃSKI

Podobne artykuły

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *