Facebook

WIELISZEW. Staranowani przez tiry

2016-01-09 1:46:15

W piątek 8 stycznia tuż po godz. 15.30 na drodze wojewódzkiej nr 362 w Skrzeszewie w okolicy Baru Leśnego doszło do tragicznego wypadku w którym śmierć poniosła 60-letnia kobieta, a dwie osoby z obrażeniami ciała zostały zabrane do szpitali. Czynności śledczych na miejscu prowadzone w fatalnych warunkach pogodowych trwały do 1.20 nad ranem.

Do tragicznego wypadku doszło na drodze wojewódzkiej nr 632 w okolicy Baru Leśnego przy ul. Nasielskiej 17 w Skrzeszewie. Tego dnia i o tej porze panowały fatalne warunki pogodowe, które miały istotny wpływ na warunki jazdy. Nie dość, że było już ciemno, to na dodatek rzęsiście padający śnieg, poważnie ograniczał widoczność jazdy, a świeży opad powodował znacznie gorszą przyczepność opon do jezdni. Dało się to odczuć, zwłaszcza przy każdej próbie zwiększenia prędkości na drodze.

Wpadł w poślizg, kobieta nie przeżyła

23-letni Wojciech S. mieszkaniec powiatu nowodworskiego, kierujący samochodem osobowym opel astra jadący od strony Łajsk w kierunku Dębe najprawdopodobniej wpadł w poślizg wjeżdżając na przeciwległy pas jezdni, gdzie auto podobno zatrzymało się, ale i tak nie miało szczęścia, gdyż akurat właśnie jadąca z naprzeciwka ciężarówka renault z naczepą uderzyła w osobówkę z impetem wypychając ją na sąsiedni pas ruchu. Podróżujący oplem mieli niesamowitego pecha, gdyż drugim pasem ruchu jechała druga ciężarówka, która do reszty staranowała osobówkę. W wyniku tak poważnych uszkodzeń nie było szans, aby obeszło się bez ofiar śmiertelnych. Jedną z nich była 60-letnia pasażerka opla, która była matką 23-letniego kierowcy osobówki, jak i 30-letniej Marty S. drugiej pasażerki pechowego pojazdu. Kobieta pomimo długiej reanimacji ratowników zmarła na miejscu. Jej 30-letnia córka z obrażeniami głowy, klatki piersiowej, jak i ze złamaniem ręki trafiła do Wojskowego Instytutu Medycznego przy ul. Szaserów, a jej brat z drobnymi obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala Bielańskiego.

Z osobówki została miazga

Uszkodzenia osobówki były tak rozległe, że aby wyciągnąć osoby poszkodowane ze środka, strażacy musieli odcinać poszczególne jego elementy. Zarówno 23-letni kierowca opla, jak i kierowcy ciężarówek renault, tj. 56-letni Dionizy S. oraz 54-letni Edward Z. byli trzeźwi. W wyniku zdarzenia służby zamknęły jezdnię na sporym odcinku w obydwu kierunkach ruchu, a objazd prowadzony był przez Komornicę w kierunku Wieliszewa. – Około 23.25 drogę otwarto dla ruchu, jednak prowadzone na miejscu czynności policji, jak i przybyłego na miejsce prokuratora, zakończyły się dopiero o 1.20 w nocy – poinformował nadkom. Artur Bartczak, oficer prasowy z KPP Legionowo.  W blisko 8 godzinnej akcji ratowniczej udział wzięły zastępy z Wojskowej Straży Pożarnej z Zegrza, OSP ze Skrzeszewa i dwa zastępy z JRG Legionowo. Dokładne okoliczności wypadku ustali legionowska prokuratura.

DB

Fot. KP PSP Legionowo

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *