Facebook

WIELISZEW. Zatrzymano pięciu włamywaczy

2016-11-29 1:54:38

Policjanci wydziału kryminalnego legionowskiej komendy zatrzymali 5 mężczyzn podejrzanych o kradzieże z włamaniami do których doszło w gminie Wieliszew. 33-letni Łukasz K., 28-letni Krzysztof G., 36-letni Marcin M., 29-letni Stanisław W. i 35-letni Konrad K. usłyszeli po dwa zarzuty kradzieży z włamaniem dokonane wspólnie i w porozumieniu. Marcin M., Łukasz K. i Stanisław W. zostali aresztowani na 3 miesiące natomiast wobec Krzysztofa G. i Konrada K. zastosowano policyjny dozór.

We wtorek 22 listopada ok. 14 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Legionowie został powiadomiony o kradzieży z włamaniem do jednego z domów w Skrzeszewie. Łupem padły pieniądze, złota biżuteria oraz zegarki warte ok. 16 tys. zł. Policjanci wydziału kryminalnego jak tylko dowiedzieli się o przestępstwie natychmiast udali się w teren. W wyniku podjętych czynności w jednym z domów w miejscowości Poddębie zatrzymali pięciu mężczyzn. Podczas przeszukania znaleźli pochowane w różnych miejscach skradzione przedmioty pochodzące z przestępstwa w Skrzeszewie. Ponadto policjanci znaleźli narkotyki oraz metalową łapkę i pistolet hukowy, które mogły służyć do popełnienia przestępstwa. Dalsze przeszukanie domu pozwoliło na znalezienie przedmiotów, które pochodziły z innego włamania w gminie Wieliszew. Tam straty opiewały na kwotę 15 tys. zł.

Wszyscy mężczyźni byli w przyszłości notowani przez policję i są mieszkańcami powiatu legionowskiego i piaseczyńskiego. 33-letni Łukasz K., 28-letni Krzysztof G., 36-letni Marcin M., 29-letni Stanisław W. i 35-letni Konrad K. usłyszeli po dwa zarzuty kradzieży z włamaniem dokonane wspólnie i w porozumieniu. Marcin M., Łukasz K. i Stanisław W. zostali aresztowani na 3 miesiące natomiast wobec Krzysztofa G. i Konrada K. zastosowano policyjny dozór. Wszystkim zatrzymanym za kradzież z włamaniem grozi teraz do 10 lat pozbawienia wolności. Sprawa jest rozwojowa i policjanci nie wykluczają kolejnych zarzutów.

źródło: KPP Legionowo

Podobne artykuły

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *