Facebook

WYWIAD. Jaka będzie przyszłość samorządu?

2016-04-01 8:24:46

O gminie Wieliszew oraz o przyszłości samorządu rozmawiamy z wieliszewskim radnym Edwinem Zezoniem.

To i Owo: Panie Edwinie dług w gminie Wieliszew sięga 30 mln zł, niektórzy mieszkańcy skarżą działania wójta Pawła Kownackiego do prokuratury, wójt przegrywa sprawy sądowe ze swoimi pracownikami, rada gminy przekazuje majątek gminny za darmo TBS–owi, a pan jakby w cieniu…

Edwin Zezoń: – No cóż, w 2014 roku mieszkańcy gminy Wieliszew zadecydowali w wyborach i dali możliwość realizacji rozwoju gminy panu Pawłowi Kownackiemu. Jak mawiał klasyk „dostał rower – niech pedałuje” – nie trzeba więc wsadzać kija w szprychy. Co nie znaczy, że nie trzeba patrzeć władzy na ręce. Jak sam pan wspomniał ludzie niezadowoleni to robią i to pomimo „narażania się tej władzy”.

Pan ucierpiał od tej władzy bardzo dużo.

– To już przeszłość. I nie chcę do niej wracać.

Wszystkie sprawy z gminą pan wygrał. Czy będzie pan zatem dochodził zadość uczynienia za straty moralne spowodowane „dyskryminacją polityczną” pana jako radnego opozycyjnego?

– To były wyjątkowo podłe metody, ale tak jak wspomniałem to już przeszłość. Gdybym nawet to zrobił, to za błędy wspomnianej władzy zapłaciliby mieszkańcy gminy. Dla mnie ważne jest to, że wielu z tych ludzi, którzy krzywdzili mnie najmocniej dzisiaj nie może spojrzeć mi prosto w oczy, jestem przekonany, że i spoglądanie w lustro sprawia im kłopot – to mi wystarcza. Ludzie i historia niech ich ocenią w przyszłości.

Wyjątkową rolę w szykanowaniu pana odegrał pan Marcin Fabisiak, który dwa razy „donosił na pana”. Ostatnio ws. naruszenia ciszy wyborczej.

– To prawda, ale w sądach jego donosy i ich motywy zostały bezlitośnie obnażone np. sąd w Legionowie w uzasadnieniu napisał, że „fakty (ustalone w sprawie) podważają prawdziwość wersji zdarzeń przedstawionych przez pana Marcina Fabisiaka”.

Innymi słowy, to znaczy, że pan Fabisiak fałszywie oskarżył pana i złożył fałszywe zeznania – a to jest karalne?

– Tak jest to karalne i ścigane z oskarżenia publicznego – na wniosek poszkodowanego. Ewentualna kara w takiej sprawie miałaby fatalne skutki, jeśli chodzi o przyszłą działalność pana Fabisiaka jako samorządowca.

Czy jako poszkodowany złoży pan taki wniosek?

– Może póki co nie mówmy już o tym i wróćmy do tematu zasadniczego.

Wróćmy zatem do wyborów. Otóż nowy rząd obiecywał dwukadencyjność. Jeśli tak się stanie, to pan Kownacki po dwóch kadencjach nie będzie mógł być już wójtem, a pan po trzech radnym?

– To prawda, ale to dobry pomysł. Nie chcę w tym kontekście mówić tylko o Wieliszewie, ale proszę popatrzeć na nasze polskie samorządy – wiele z nich to wielkie „rodziny masońskie” otoczone kokonem własnych układów i znajomości. Trzeba z tym stanowczo skończyć, to jest zjawisko bardzo szkodliwe społecznie. Nie może być tak, że stanowisko radnego, wójta, burmistrza czy prezydenta jest swego rodzaju dożywotnim zawodem. Kadencyjność zmusi więc „odwiecznych” radnych, wójtów czy prezydentów do bycia kimś w sensie zawodowym. Trzeba będzie zatem liczyć na siebie i swoje umiejętności zawodowe, a nie na siłę układu, w którym od lat się funkcjonuje.

Nie boi się pan, że w tej sytuacji do samorządów wejdą niedoświadczeni wójtowie czy radni?

– Przecież żaden z tych obecnych „starych doświadczonych” też nie urodził się wójtem czy radnym. W ostatnich wyborach samorządowych nowo wybranych wójtów i radnych było ponad 25 proc. (w skali kraju), a mimo to nie słychać, żeby któraś gmina upadła. Za to słychać o nepotyzmie, układach, kolesiostwie czy ustawianych przetargach. Dlatego, w społeczeństwie obywatelskim wyborcy muszą zadać sobie trud poznania tych których wybierają i powierzają swój byt oraz egzystencję. Ważne jest również to, aby zawsze w przypadku błędnego wyboru istniała możliwość wcześniejszego odwołania wójta czy prezydenta w drodze referendum – ta sama zasada powinna dotyczyć radnych. Poza tym uważam, że aby poprawić „jakość samorządu” kandydaci na wójtów burmistrzów, prezydentów czy radnych powinni przejść (przed kandydowaniem) kursy z wiedzy samorządowej, budżetowej i prawa. Proszę mi wierzyć to naprawdę konieczne, a wiem co mówię. Osobiście znam takich radnych, wójtów czy burmistrzów, którzy nie tylko nie rozumieją podstawowych terminów prawniczych czy finansowych – nie wiedzą też, co to jest mądre i gospodarne zarządzanie, ale patrzą na ludzi i ich problemy jedynie przez pryzmat przyszłych sukcesów wyborczych lub interesu grupy, w której funkcjonują. To naprawdę trzeba zmienić.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Karol Stelmach

Komentarze

14 komentarzy

  1. Ewa odpowiedz

    No i co Panie Zezoń, PiS się wycofał z obu ustaw, bo boi się szumu i wielkiego larum ze strony ludzi przy korycie i ich popleczników.

  2. Zdzisław odpowiedz

    Ten Zezoń zna się chyba na polityce i wie co mówi. Po roku od tego wywiadu mamy już propozycję ustawy „o dwóch kadencjach”. Dzisiaj doszedł układ metropolitalny Warszawy który zmniejszy wydatki na urzędy gmin i ościennych miasteczek a także liczbę radnych i układy lokalne. Tylko się cieszyć mniej na biurokracje więcej zostanie dla nas mieszkańców np. na inwestycje

  3. Maciek odpowiedz

    Dwie kadencje i ani dnia dłużej !!!
    8 lat to aż za nadto aby coś zrobić, później popada się w rutynę, tworzą się układy i powiązania, trzeba załatwić pracę dalszej i bliższej rodzinie, a także pomóc znajomym i sąsiadom …. . Sprawując długo władzę i mając dostęp do pieniędzy, zleceń i posad nie sposób się w coś nie uwikłać. Nawet święty w takiej sytuacji zacznie myśleć o ustawieniu siebie i rodziny.
    A na to jest prosta i sprawdzona recepta – 2 kadencje !!

    1. Daro odpowiedz

      2 kadencje to najbardziej idiotyczny pomysł jaki tylko mógł przyjść komuś do głowy
      Już widzę zaangażowanie szczególnie w drugiej kadencji skoro cokolwiek ten człowiek nie zrobi będzie pewien że nie ma szans na powtórny wybór
      I tak zamiast robić cokolwiek sensownego dla swojej społeczności będzie siedział i pierdział w stołek bo po co ma się przemęczać

      1. Maciek odpowiedz

        Potem też musi przecież gdzieś pracować, a więc lepiej nie pozostawiać po sobie smrodu. Jest też prokuratura.
        Zresztą to nie prawda, że taki prezydent ma ciężką pracę. Nie musi niczego sam doglądać od tego ma ludzi. Mówi im przygotujcie przetarg, rozstrzygniemy go i wykonawca zrobi nam inwestycje pod klucz. Nawet może coś mu do kieszeni wpadnie za „dobrą współpracę” …..

  4. Ela odpowiedz

    Komentarz Daro jest bezsensowny jeśli tak by było to ci „doskonali” mieli by posadki i kokony dożywotnie np. Kicmana nigdy nie zastąpiłby by Smogorzewski. Nie zgadzam się z tym całkowicie mamy przecież w Polsce ludzi mądrych i wykształconych, ale Ci nie mogą przebić się ze swoimi walorami bo nie są w układach i układzikach.

    1. Daro odpowiedz

      Dlatego napisałem że każdy kij ma dwa końce. Owszem z życia politycznego w jakiś sposób wykluczamy miernoty jak i ludzi naprawdę zaangażowanych
      Zaprzeczasz sama sobie. Owszem mamy w Polsce ludzi mądrych i wykształconych którzy w jakiś sposób mogą dostać szansę
      I co w takim przypadku nawet najlepszy człowiek musi po czasie kadencji zrezygnować
      I takiego super włodarza miasta, gminy po czasie kadencji pozbywamy się z „automatu” licząc że następny kandydat okaże się równie dobry jak poprzednik ????

  5. Zibi odpowiedz

    Brawo Pani Marto

  6. Marta odpowiedz

    Miro co byś nie powiedział to radny Zezoń dużo racji ma, dlatego ma też parcie w MR -po prostu jest z ludźmi. Dla mnie ważne jest również to, że nigdy nie zaprzedał się układom i układzikom lokalnej władzy,a także to że nigdy nie służył towarzyszom z PZPR i nie donosił na nikogo – jak co niektórzy w MR. Coś mi się wydaje, że chyba właśnie tych pogonił z zarządu. Boli oj boli? ale musi boleć – bo takie osoby powinny odejść z życia publicznego z chwilą wyprowadzenia sztandaru PZPR. Właśnie dlatego, że nie odeszły to mamy to co mamy.

  7. Miro odpowiedz

    Dlaczego pytacie tego Pana, pokazał jak wygląda demokracja w jego wydaniu w organizacjach społecznych w Michałowie Reginowie. Jak zarząd mu nie pasował to momentalnie doprowadzał do zmian, nawet jeśli 3 miesiące wcześniej zarząd był wspaniały.

  8. Daro odpowiedz

    „Wróćmy zatem do wyborów. Otóż nowy rząd obiecywał dwukadencyjność. Jeśli tak się stanie, to pan Kownacki po dwóch kadencjach nie będzie mógł być już wójtem, a pan po trzech radnym?”

    Każdy kij ma dwa końce.
    Owszem z życia politycznego wykluczymy miernoty i ludzi zamieszanych w układy i układziki jak i doskonałych gospodarzy miast i gmin których mogą zastąpic miernoty

  9. David odpowiedz

    Aha czyli obecne dzielenie tortu to nie są układy i układziki? Mieszkańcy sami zwolnią słabych wójtów/burmistrzów/prezydentów. A w sytuacjach jak w Legionowie niech służby się wypowiedzą i zrobią porządek jeśli doszło do złamania prawa.

  10. subiektywnie odpowiedz

    ciekawy artykuł uwidacznia wprost tragiczną sytuacje gdzie poplatformiane gówno wylewa się z każdego gara. Niezrozumiałym jest też babranie sie PIS-u w tej kloace politycznej. Potrzebne jest i to natychmiast radykalne działanie niezależnego ruchu opartego na młdieży. W przeciwnym wypadku grozi nam rozkradzenie majatku narodowego i całkowity upadek moralny na długie lata.

  11. EWa odpowiedz

    Oby tak się stało jak mówi radny Zezoń, to może wreszcie zapanowałby porządek, przecież układy i układziki zabijają Polskę gminną, powiatową, wojewódzka i krajową.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *