Facebook


WYWIAD TYGODNIKA. Konieczność powrotu do autorytetów – rozmowa z ks. Grzegorzem Kucharskim – proboszczem parafii Jana Kantego

2022-06-05 9:44:48


Tygodnik „To i Owo” przeprowadził wywiad z ks. Grzegorzem Kucharskim, proboszczem parafii, na terenie której odbyły się centralne uroczystości. Czytelnicy bez trudu odpowiedzą sobie na pytanie: Czy wybór kardynała Stefana Wyszyńskiego ma związek z faktem, że był kapelanem Armii Krajowej i wspierał duchowo walczących Powstańców w Kampinosie w 1944 r.?

Olga Gajda: Kto zainicjował wybór takiego patrona dla Legionowa?
Proboszcz Grzegorz Kucharski: Andrzej Anuszkiewicz, przedsiębiorca z Legionowa wystąpił do władz miasta Legionowo z propozycją, by ustanowić patronat kard. Stefana Wyszyńskiego. Zostało zebranych kilkaset podpisów i inicjatywa znalazła wsparcie lokalnego samorządu. Następnie udaliśmy się do księdza biskupa Romualda Kamińskiego, naszego ordynariusza, aby przedstawić tę propozycję. Ustanowienie patronem człowieka świętego wiąże się z dokumentami z Kongregacji Rzymskiej. Dopiero na podstawie takich dokumentów możemy propozycję przyjąć. Udało się.

OG.: Uroczystości 28 maja 2022 r. zostały jednak poprzedzone w Legionowie innym bardzo ważnym wydarzeniem…
PGK: Wprowadzenie relikwii bł. kard. Stefana Wyszyńskiego nastąpiło 22 maja 2022 r. Obecna była siostra Nulla, która została uzdrowiona za wstawiennictwem ks. Kardynała. Na Mszach św. dawała świadectwo swojego uzdrowienia. Wcześniej były także propozycje, żeby tym wydarzeniom towarzyszyła bardzo duża uroczystość. Ze względu jednak na wojnę na Ukrainie tego pomysłu zaniechano i ograniczono uroczystości tylko do parafii św. Jana Kantego.

OG.: Co stanowi elikwię?
PGK.: Relikwią jest fragment kości z przedramienia. Znajduje się w kościele Świętego Ducha. Relikwiarz będzie od 29 maja nawiedzał poszczególne parafie w naszym dekanacie.

OG.: Dlaczego wszystko odbywa się w parafii św. Jana Kantego?
PGK.: Dlatego, że jest to najstarsza legionowska parafia, a kamień węgielny pod budowę kościoła został wmurowany właśnie przez księdza Prymasa Stefana Wyszyńskiego. W okolicy (na terenie warszawskiej Białołęki – Choszczówka) znajduje się siedziba świeckiego Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, gdzie kardynał Wyszyński często odpoczywał, pisał listy pasterskie czy prowadził rekolekcje dla Instytutu. Ważnym jest fakt, że podczas Powstania Warszawskiego był kapelanem Armii Krajowej, walczącej na terenie Kampinosu, a pamiętamy przecież, że Legionowo było również terenem walk powstańczych.

OG.: Co szczególnie warte jest podkreślenia w działalności duszpasterskiej Kardynała Stefana Wyszyńskiego?
PGK.: To wzór człowieka niezwykłego, niezłomnego, a jednocześnie pokornego i zatroskanego o drugiego człowieka. W czasach komunizmu internowany stał się dla Polaków autorytetem duchowym. Dla Kościoła był to bardzo trudny czas. Nie wolno było budować kościołów, podejmować działań związanych z religią. Nie było można organizować katechezy w szkołach. Kościół miał wtedy bardzo ograniczone prawa. Połączenie działalności kard. Wyszyńskiego z błogosławioną Matką Elżbietą Różą Czacką, z ośrodkiem dla niewidomych w Laskach jest elementem pokazującym wymiar społeczny ich zaangażowania. Ten duchowny był wykładowcą, naukowcem przez pewien czas zajmował stanowisko redaktora naczelnego pisma „Ateneum Kapłańskie”.

OG.: Uroczystości w Legionowie przypadają dokładnie na 41. rocznicę śmierci kardynała. Zmarł 28 maja 1981 r.
PGK.: Beatyfikacja Kardynała Stefana Wyszyńskiego była rok wcześniej. Uroczystości związane z ustanowieniem patronatu to czas owocowania pewnych decyzji. Potrzeba teraz ludzi światłych, którzy potrafią budować jedność, stanowić autorytet i cieszyć się zaufaniem społecznym. Takim był i jest Patron miasta Legionowa.

OG.: Ustanowienie Kardynała Stefana Wyszyńskiego patronem Legionowa stało się tak nagle, że jeszcze długo niektórzy mieszkańcy i zwiedzający będą mieć wątpliwości czy to patron z ramienia Kościoła, czy miasta Legionowo?
PGK.: To patron miasta. Stało się to w następstwie: propozycji mieszkańców, a następnie wsparcia władz miasta. Pismo w tej sprawie zostało następnie wysłane do naszego Biskupa. Osoby zaangażowane w prace miały świadomość, że jest mało czasu i możemy nie zdążyć. Pisemna akceptacja ze Stolicy Apostolskiej dotarła do nas 2 tygodnie temu. W sumie zajęło to nam 3 miesiące. Standardowo dzieje się to w ciągu pół roku. Dzięki jednak staraniom Kurii przyśpieszono ten okres.

OG.: Legionowo naprawdę może być dumne z takiego patrona. Jednak słyszy się krążące wątpliwości typu: czy kard. Stefan Wyszyński będzie autorytetem dla wyznawców innych religii albo ateistów?
PGK.: Nie ma żadnych przeciwwskazań. Oceniać naszego patrona trzeba przez pryzmat człowieka, a nie tego jakiej jest wiary. Każdy ma przecież prawo dążyć do poznania prawdy, niezależnie od wyznania. Każdy ma powołanie, by realizować swoje życie w pełni. Wolność sumienia jest kwestią uniwersalną. Ona jest zagwarantowana przez Konstytucję.

OG

Komentarze

2 komentarze

  1. Daro odpowiedz

    Dziwi mnie sposób w jaki załatwia się takie sprawy. Z całym szacunkiem ale wszystko zrobiono za plecami mieszkańców
    Lokalny przedsiębiorca zgłasza się do władz miast, zostaje zebrane kilkaset podpisów około 200 jak czytałem wcześniej. Chyba te 200 osób nie powinno decydować za całe 55 tyś miasto bo to już rodzi podejrzenia że sprawa ma podłoże polityczne
    Tu wystarczyło 200 osób aby podjąć dalsze kroki, głosy 500 mieszkańców którzy domagali się otwarcia drugiego basenu zostały odrzucone bo rzekomo te ‘głosy nie pochodziły od mieszkańców Legionowa”
    Jak widać władze nie miały żadnego interesu w otwarciu basenu, z ustanowieniem patrona już tak
    A to już jest bezpośrednio związane z wątkiem powrotu do autorytetów “inicjatywa znalazła wsparcie lokalnego samorządu”, konkretnie kogo ?
    Tych którzy w pogoni za władzą są gotowi do ośmieszania, manipulowania i przeinaczania faktów ???

  2. pwn odpowiedz

    Ja bym tam był pękał z dumy jakby patronem został prokurator albo komendant policji…Najlepiej obu – wtedy odlot ( jak najdalej z legenowa) murowany

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *