Facebook

ZA MIEDZĄ. Mieszkańcy murem za proboszczem

2016-10-06 10:49:33

Kilka dni temu w programie „Polska i Świat” wyemitowanym przez telewizję TVN 24 ukazał się materiał dotyczący tego, jakoby proboszcz parafii Św. Maksymiliana Kolbego z Modlina Starego – Andrzeja Redmera nie chciał udzielić ślubu za 500 złotych. Mieszkańcy i władza bronią proboszcza.

– To jest fantastyczny człowiek. Wielokrotnie pomagał ludziom. Lepszego proboszcza ta parafia nie miała i nie będzie miała – powiedziała w rozmowie z naszą redakcją jedna z parafianek.
Stacja TVN 24 wyemitowała kilka dni temu materiał dotyczący tego, że ksiądz proboszcz Andrzej Redmer nie chciał udzielić państwu Byrskim ślubu za 500 złotych.

Od początku
Sobotnie popołudnie miało być najpiękniejszym w życiu Bartłomieja i Sylwii Byrskich. Tego dnia bowiem, młodzi powiedzieli sobie sakramentalne „tak”. Jednak według programu wyemitowanego przez popularną telewizję, ten dzień rozpoczął się sensacyjną rozmową pana młodego z księdzem proboszczem.
Kilka chwil przed wejściem do kościoła, do państwa młodych podszedł kościelny, który poinformował, że ksiądz zaprasza pana Bartłomieja na zakrystię. Mężczyzna poszedł. Cała rozmowa została nagrana, ponieważ wynajęty kamerzysta weselny zainstalował nowożeńcom bezprzewodowe mikrofony, by bez problemu słychać było to jedyne i wyjątkowe „tak”.

O czym rozmawiali?
TVN ujawnił zapis rozmowy, która na pierwszy rzut ucha może wydawać się sensacyjna i kontrowersyjna. Jednak nie ma pewności co do tego, że nie została wyjęta z kontekstu.
– Ile w takim razie? – od tego pytania pana Bartłomieja, skierowanego do proboszcza Redmera, zaczyna się nagranie ujawnione przez telewizję. Nie ma początku rozmowy.
– Tak jak wszyscy. – miał odpowiedzieć duchowny.
– Czyli? – kontynuował Byrski.
– 700 złotych – miał odpowiedzieć ksiądz.
– 500 złotych mogę dać, więcej nie mam. – oznajmił młody.
– To przykro mi, ja powiem, że ślub jest bez ofiary – miał zaszantażować młodego, proboszcz.
Proszę mnie nie stawiać w takiej sytuacji… Bardzo źle ze mną postąpiliście, mi jest przykro z tego powodu – dodał ksiądz.
Udało nam się dowiedzieć, że cena ślubu była omówiona i zgodzona wcześniej. Bowiem Pan młody miał przy sobie 700 złotych i w rezultacie dał je księdzu.
W złym i niekorzystnym świetle stawiają księdza proboszcza wypowiedziane przez niego następujące słowa:
– Ja nie mogę błogosławić wszystkim za darmo.

Czy ksiądz ma cennik?
Wszystko w tej sprawie jest jedną wielką niewiadomą. Odpowiedzmy, bądź spróbujmy, odpowiedzieć sobie na pytanie czy ksiądz kieruje się cennikiem. O tym też była mowa.
– Ja składam ofiarę… ksiądz ma cennik? – zapytał pan młody proboszcza.
– Tak. Jest to te 700 złotych. – miał odpowiedzieć duchowny.
– To ja poproszę paragon – zażądał pan Bartłomiej.

Tutaj ksiądz zmieszał się troszeczkę:
– No to… to… w przyszłości mogę panu to… to… – mówił zmieszany proboszcz.
W dalszej części nagrania dowiadujemy się, że pieniądze z ofiary ksiądz przeznacza na utrzymanie kościoła i mówi wprost, że gdyby młodzi przyszli do niego i powiedzieli, że pieniędzy nie mają, to udzielił by ślubu za darmo i nie byłby to problem. Sęk w tym, że z nagrania wynika, że kwota została ustalona dużo wcześniej i młodzi na nią przystali. Gdzie jest więc problem?

Co z modlitwą?
Tutaj również pojawia się bardzo dużo znaków zapytania. Z materiału TVN–u wynika, że ksiądz ma problem ze swoją duchowością. Po dokonaniu zapłaty przez młodego, proboszcz zapytał go jaka ma być jego modlitwa. Pan Bartłomiej powiedział, że szczera i płynąca z serca, na co duchowny miał powiedzieć:
– Jeśli człowiek dostaje po pysku, przepraszam, to nie jest tak łatwo.
Zadajmy sobie pytanie. Czy materiał jest zmanipulowany? Czy może rzeczywiście proboszcz był w stanie tak odpowiedzieć? Na te pytania Państwo muszą udzielić sobie odpowiedzi sami.

Były przeprosiny
Jak informuje TVN 24, pan Bartłomiej, mając na uwadze dobro rodziny, postanowił dodatkowo przeprosić księdza, aby ceremonia odbyła się godnie. – Dobrze. Rozumiem. Nie dogadaliśmy się. Najmocniej przepraszam. Moja wina. Nie dogadałem się z księdzem. Ksiądz nie powiedział o tym do końca przy ostatnim spotkaniu, jak byliśmy we dwoje. Nie ma problemu w tej sytuacji. Naprawdę. W tym przypadku jest moja wina. Ja się nie dopytałem – powiedział.

Jest komentarz kurii
Ksiądz proboszcz nie odbiera telefonów, nie chce komentować tej sprawy. Stacji TVN komentarza udzieliła kuria diecezjalna. Z komunikatu przedstawionego przez tę instytucję dowiadujemy się, że w parafiach diecezji płockiej nie ma żadnego cennika, natomiast wierni dobrowolnie składają ofiary pieniężne. Kuria informuje, że ofiara złożona przez pana Bartłomieja w całości została przekazana przez proboszcza Caritasowi na wsparcie najbardziej potrzebujących rodzin.

Wierni stoją murem za swoim proboszczem
Z rozmowy z mieszkańcami Modlina Starego wynika, że dziennikarze TVN–u biegali przez 2 dni po mieście i pytali różnych ludzi o komentarze w tej sprawie. Nikt nie chciał się negatywnie wypowiedzieć o księdzu. Wszyscy go chwalą. Łącznie z burmistrzem Jackiem Kowalskim, który w ubiegłą niedzielę zabrał głos w tej sprawie po Mszy Świętej.
Udało nam się porozmawiać z kilkoma mieszkańcami Modlina. Jak komentują sprawę?
– Ja go znam bardzo dobrze… nie raz uzyskałam pomoc z jego rąk, jestem całym sercem z nim. Za moje małżeństwo też proboszcz się modlił w rocznicę ślubu, bez ofiary… – mówi w rozmowie z naszą redakcją jedna z mieszkanek Modlina.
– Nie raz pomagał innym, dofinansowuje wyjazdy młodzieży, wspiera… i nie raz się przekonałam, że modli się za innych za darmo… – dodaje 74–letnia parafianka.
To tylko niektóre wypowiedzi. Tych pozytywnych jest znacznie więcej. Jak widać mieszkańcy stoją murem za swoim proboszczem.
Na koniec, po przeanalizowaniu całości sytuacji zadajmy sobie pytanie… Czy to była ustawka? Kto jest w tej sytuacji ofiarą, proboszcz czy nowożeńcy?

ADAM BALCERZAK

a.balcerzak@nowodworski.info

Komentarze

1 komentarz

  1. wojtek kręcisz odpowiedz

    Dał d. ten cały pan młody. Robią wystawne weselisko a tu chciał dobrodzieja oszwabic na parę setek. I jeszcze się targuje, lże że ma tylko 500. Jak on teraz ludziom w oczy spojrzy biedaczek 🙂
    Z drugiej strony nieświadomie zabawna jest deklaracja kurii że ofiara pójdzie na Caritas „dla najbardziej potrzebujących”. Zabawna, gdyż w temacie Caritasu właśnie niebawem rozpęta się burza – tak przynajmniej zapowiada pan Stonoga, obiecujący ujawnić na co idą pieniądze tam wpłacane
    http://zbigniewstonoga.eu/kolejna-afera-niedobrych-czlonkow-kosciola-katolickiego-zbliza-sie-apokalipsa/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *