HISTORIA. Nie po to się żyje, by walczyć…
2022-08-07 7:30:47
W rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, które w Legionowie i okolicy trwało 3 dni, w wielu miejscach pamięci oddawano hołd walczącym i poległym. Najmłodszymi żołnierzami, którzy polegli w Legionowie 2 sierpnia 1944 r., byli: Sławomir Klejment, Zbigniew Zakrzewski i Zenon Kałamaja. Na ich grobie czytamy: „Nie po to się żyje, by walczyć, lecz walczy się po to, by żyć. A jeśli ci życia nie starczy, to śmierci spójrz w oczy i idź”
Ci trzej szesnastolatkowie-żołnierze Armii Krajowej zostali zabici przez niemieckiego okupanta. Należeli do drużyny Szarych Szeregów VII Obwodu Armii Krajowej Obroża. Sławek nosił pseudonim Huragan, Zbigniew – Arab, a Zenek – Zienko. Pełnili rolę łączników i sanitariuszy. Kule dosięgły ich w pobliżu skrzyżowania ul. Jagiellońskiej i Warszawskiej, nieopodal schronu. – Gdy od strony Jabłonny nadjeżdżała kolumna kilku niemieckich czołgów, ktoś z okopów wystrzelił w ich stronę.
Maszyny natychmiast zwolniły, skręciły i jechały w kierunku okopów. Polscy żołnierze i łącznicy zaczęli uciekać w stronę bunkra. W międzyczasie wystrzelony pocisk armatni zawalił wejście do schronu. Niestety kula z niemieckich karabinów maszynowych trafiła Zenka w czoło, seria wystrzałów niemal przecięła Sławka w pół, a Zbyszek został ciężko ranny w głowę i zmarł po 2 dniach – mówił Wojciech Jeute z Zespołu Ochrony Pamięci Armii Krajowej (ZOPAK).
Olga Gajda