Facebook


LEGIONOWO. Kontrowersje wokół skrótu przy SP4

2022-07-01 6:30:11

Choć skrót przy Szkole Podstawowej nr 4 na III Parceli został wydzierżawiony przez miasto i dalej będzie służyć mieszkańcom,
to wokół sprawy narosło wiele kontrowersji


Przypomnijmy, ścieżka pieszo-rowerowa stanowiąca skrót pomiędzy ul. Pawła I
i  przejazdem kolejowym, została zbudowana przez ratusz częściowo na prywatnym terenie. Jego właściciel przez 1,5 roku próbował porozumieć się z władzami miasta ws. wykupienia tego terenu lub zapłaty za bezumowne korzystanie z działki.
Fiasko rozmów
Niestety rozmowy te spełzły na niczym. Dlatego na ogrodzeniu pojawiła się informacja, że – „Z dniem 13 czerwca 2022r. przejście piesze oraz przejazd rowerowy zostaną zamknięte.” W dzień planowanego zamknięcia skrótu, miasto jeszcze raz usiadło z właścicielem nieruchomości do negocjacji. Finalnie udało się dojść do porozumienia i władze miasta wydzierżawiły ścieżkę od właściciela działki, na której się znajduje. Jednak wokół sprawy narosło wiele kontrowersji.

Kontrowersje wokół skrótu przy SP4

Zdaniem niektórych mieszkańców, podobnie, jak w przypadku sprawy stacji trafo, która znajduje się nieopodal, deweloper wymusił wręcz na władzach miasta uzyskanie dla siebie korzyści. – Tu pojawia się deweloper, prawdopodobnie ten którego mieliśmy już okazję poznać kiedy to szantażem, pozbawiając mieszkańców energii elektrycznej walczył o rozbiórkę czynnej stacji transformatorowej zasilającej dziesiątki budynków – twierdzi jeden z mieszkańców. – Teraz powtarza się niemal identyczna historia, bo deweloper nie będzie czekał. Pan nabywa kolejną działkę z domem jednorodzinnym, na której powstanie jakże „niezbędna” z punktu widzenia mieszkańców inwestycja, czyli kolejne osiedle szeregowców i zamiast załatwiać sprawę w sądzie znowu szantażem i okolicznymi mieszkańcami próbuje załatwić problem – kontynuuje Pan Dariusz. – Czekam tylko jak inni mieszkańcy zaczną w ten sposób „załatwiać” swoje sprawy, tu odetną drogę, tam dostęp do energii, wody. A skończy się tym że wszyscy skoczymy sobie do gardeł – dodaje.

Lepiej groźbą niż prośbą?

W dyskusji nie brakuje również głosów, które oceniają postawę właściciela działki nie aż tak jednoznacznie.- Developer walcząc z urzędami (PGE, miasto) daje dowód patologii polskiego systemu sprawiedliwości. Zamiast iść do sądu, gdzie proces będzie się wałkował latami woli wziąć za zakładników niewinnych mieszkańców miasta i robi to kolejny raz– mówi Pan Wiktor. – Muszę przyznać, że facet ma rację i wina leży po stronie urzędów „olewających” prawo własności, ale metody tej walki to metody gangsterskie, co mi się nie podoba – dodaje.
Paulina Nowicka

Komentarze

3 komentarze

  1. AA odpowiedz

    Daro deweloper nabywa bo ma kasę, jak bym miał wolną przynajmniej “Bańkę” to też nabyłbym działkę, a tak po prostu jestem skazany na to co zaoferuje deweloper. Troszkę jesteś naiwny, po prostu takie jest życie “silniejszy – ten kto ma kasę wygrywa” (a jak bym już miał tę “Bańkę” to kto wie może sam bym poszedł w kierunku deweloperki (patodeweloperki) – taka to już natura homo sapiens – kasa, kasa, kasa….. i po trupach do końca….nieważne czy to jest “dobre czy złe” – tak po prostu jest.
    P.S. A Ty co byś zrobił z wolną :Bańką”?? – nie odpowiadaj – to nie moja sprawa. Pozdr

    1. Daro odpowiedz

      Istnieje coś takiego jak plan zagospodarowania przestrzennego i władze miasta które mają prawne możliwości powstrzymania patodeweloperów
      W Legionowie plan zmieniono a radni z ugrupowania kojarzonego z prezydentem mając prawne możliwości głosują za każdą inwestycją
      Widocznie wyznają tę samą maksymę życiową co ty, po trupach do celu i kasa.kasa,kasa
      Ale nie oceniaj wszystkich swoją miarą

  2. Daro odpowiedz

    Zastanawiam się nad jednym, dlaczego poprzedni właściciele zostawili nieogrodzony wąski kawałek działki. Może dlatego że sami korzystali z dogodnego przejścia które sami zostawili. Mieszkańcy szeregowców które zapewne w tym miejcu powstaną będą z tego także korzystać chociażby odprowadzając dzieci do pobliskiej szkoły. Ale o tym pan deweloper nie myśli że będzie musiał swoim klientom jakieś dojście zapewnić
    Druga sprawa mamy kolejny dowód patologii jaka toczy Legionowo
    Każdą większą działkę od starszych małżeństw lub ich spadkobierców nabywa deweloper. Nawet jak ktoś ma pieniądze to takiej działki nie kupi bo nie ma pewności że za tydzień, miesiąc czy rok deweloper nie kupi sąsiedniej działki fundując kolejny koszmar wszystkim dookoła
    Teraz w majestacie prawa miasto będzie musiało płacić dzierżawę za chodnik z którego będą korzystać klienci dewelopera

Skomentuj Daro Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *