LEGIONOWSKI. Wścieklizna atakuje!

2022-01-26 8:27:28
Na terenie województwa mazowieckiego występuje wścieklizna, ­groźna choroba odzwierzęca. Chorują najczęściej lisy, psy oraz koty, ale możliwe jest zakażenie się także innych zwierząt oraz ludzi. Wścieklizna jest chorobą śmiertelną

Najbardziej typowe objawy wścieklizny u zwierząt:

  • Lisy – utrata strachu przed ludźmi, agresja;
  • Psy – ślinotok, porażenie żuchwy, niedowłady, próba zjadania niejadalnych przedmiotów, ochrypłe szczekanie;
  • Koty – nietypowe zachowania, agresja, chowanie się, wydawanie chrapliwych dźwięków;
  • Nietoperze – utrata zdolności lotu, aktywność dzienna, nadpobudliwość na dźwięki;
  • Inne zwierzęta dzikie – utrata lęku przed ludźmi.

W przypadku zaobserwowania zwierzęcia zachowującego się nietypowo:

  • Zgłoś ten fakt do Gminy, na Policję, do Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Nowym Dworze Mazowieckim (tel. 22 775 22 27) lub do leśniczego (w przypadku zwierząt dzikich);
  • Nie próbuj udzielać mu pomocy;
  • Nie próbuj dokarmiać.

W przypadku pogryzienia lub podrapania przez nieznane zwierzę bezzwłocznie udaj się do lekarza pierwszego kontaktu i poinformuj go o kontakcie ze zwierzęciem. Zaszczep przeciwko wściekliźnie swoje psy oraz koty – chroniąc zwierzęta, zabezpieczasz siebie.

 

Wścieklizna jest jedną z najdłużej znanych i najgroźniejszych chorób odzwierzęcych. Pierwsze opisy choroby pochodzą z czasów antycznych. To wirusowa choroba centralnego układu nerwowego, na którą wrażliwe są wszystkie gatunki ssaków, w tym ludzie. Wścieklizna jest chorobą śmiertelną, która według danych WHO rokrocznie powoduje zgon około 60 tysięcy osób, głównie w Azji (31 000-32 000 ofiar głównie w Indiach) i Afryce (24 000-25 000 ofiar), najczęściej pogryzieniu przez psy.

W 2021 roku na terenie województwa mazowieckiego wystąpiło 110 przypadków wścieklizny – chorowały głównie lisy, ale odnotowano również 10 przypadków choroby u zwierząt domowych (głównie kotów).

Chorobę wywołuje wirus wścieklizny, który jest jednym z najbardziej wrażliwych na czynniki środowiskowe wirusów. To znaczy, że woda, mydło, detergenty, światło słoneczne, nie mówiąc już o typowych środkach dezynfekcyjnych, zabijają wirusa w kilka minut. Tak więc stosując umycie i dezynfekcję rany po pokąsaniu przez zwierzę, znacznie redukuje się ryzyko wystąpienia choroby. Źródłem choroby jest zakażone zwierzę (w Polsce najczęściej lis). Zwierzę to wydala zarazki ze śliną. Wydalanie wirusa rozpoczyna się wcześniej niż występują objawy kliniczne wścieklizny, każde więc pogryzienie przez zwierzę powinno być zgłoszone do lekarza POZ – wielkość i głębokość rany nie ma znaczenia. Po ugryzieniu wirus namnaża się w miejscu wniknięcia (co manifestuje się świądem), a następnie przenika do tkanki nerwowej. Jeżeli zwierzę domowe, np. pies, zostanie pogryzione, a było wcześniej zaszczepione, to miejscu wniknięcia wirus zostanie zneutralizowany i do wystąpienia choroby nie dojdzie. Wirus, który dostał się do układu nerwowego, przenika wzdłuż nerwów do mózgu z prędkością kilku centymetrów na dobę. Następnie namnaża się w mózgowiu i rozprzestrzenia po organizmie, zarażając narządy i tkanki, wśród których największe znaczenie mają ślinianki, bowiem ślina zwierzęcia chorego jest materiałem zakaźnym dla kolejnych zwierząt i ludzi. Okres inkubacji choroby (okres od zakażenia do wystąpienia pierwszych objawów choroby) może być różny i wynosić od około 7 dni do roku. Generalnie u zwierząt mięsożernych wynosi kilka tygodni, zaś u ludzi i zwierząt roślinożernych kilka miesięcy. Najczęściej spotykane objawy wścieklizny u psów to: niepokój, nadmierna pobudliwość, włóczęgostwo, gryzienie i zjadanie niejadalnych przedmiotów, agresja, ochrypłe szczekanie, ślinotok, będący efektem porażenia gardła, opadanie żuchwy z wypadaniem języka, zez, niedowłady kończyn i inne porażenia. Podobne objawy stwierdza się u kotów, jednak czasami u tych zwierząt może wystąpić postać atypowa choroby ze słabo widocznymi objawami lub nawet bez specyficznych objawów. U dzikich zwierząt mięsożernych wścieklizna manifestuje się utratą wrodzonego lęku przed ludźmi, agresją przejawiającą się atakami na inne zwierzęta i ludzi, przemieszczaniem się na znaczne odległości i porażeniem gardła. U nietoperzy przy wściekliźnie obserwuje się utratę zdolności lotu, nadpobudliwość na dotyk i dźwięk, przewracanie się na grzbiet i aktywność dzienną. U pozostałych zwierząt dzikich wścieklizna objawia się utratą strachu przed ludźmi i zwierzętami.

Do zakażeń ludzi dochodzi najczęściej w wyniku pogryzień przez psy i koty oraz zwierzęta dzikie. Największym problemem, jeżeli chodzi o zwierzęta, są będące rezerwuarem wścieklizny i stanowiące zagrożenie dla ludzi lisy bytujące w pobliżu siedzib ludzkich, które są częściowo oswojone, a także wolnożyjące koty. Trudno bowiem stwierdzić, czy zachowanie takich zwierząt ma charakter objawów chorobowych, czy jest efektem oswojenia. Ponieważ wścieklizna jest bardzo groźną i nieuleczalną chorobą, stosowane są szczepienia. U psów ochronne szczepienie profilaktyczne jest obowiązkowe i powinno być wykonywane u zwierząt po ukończeniu 3. miesiąca życia, a następnie powtarzane co roku. Tak więc każdy pies powyżej 4. miesiąca życia powinien być zaszczepiony przeciwko wściekliźnie. Niezaszczepienie psa przeciwko wściekliźnie jest wykroczeniem karanym zwykle grzywną do 500 zł. U kotów szczepienie jest wykonywane podobnie jak u psów, ale nie ma ono charakteru obowiązkowego – chociaż dla własnego bezpieczeństwa każdy właściciel powinien swojego kota zaszczepić. Obowiązkowe szczepienie kotów zostało wprowadzone w części województwa mazowieckiego (powiaty na południe od Warszawy i część Warszawy) w związku z występowaniem wścieklizny na tych obszarach. W przypadku stwierdzenia wścieklizny na obszarze powiatu legionowskiego obowiązek ten obejmie również powiat legionowski. Trzecim gatunkiem, u którego wykonywane jest szczepienie przeciwko wściekliźnie, są lisy. Szczepienie wykonywane jest przez zrzut szczepionki z samolotów nad obszarami niezamieszkałymi dwa, a nawet trzy razy do roku. Szczepionka dla lisów nie zabezpiecza psów przed wścieklizną, stąd nie należy dopuścić do jej zjadania przez psy, mimo że nie stanowi dla nich niebezpieczeństwa. Nie należy podnosić ani dotykać tych szczepionek, bowiem zapach człowieka pozostawiony na nich spowoduje, że nie będą one przyjmowane przez zwierzęta. U ludzi wykonywane są bardzo rzadko szczepienia profilaktyczne (dotyczą one osób pracujących w laboratoriach, w których obecny jest wirus wścieklizny). Masowo natomiast stosowane jest szczepienie poekspozycyjne, czyli szczepienie ludzi, którzy potencjalnie mogli mieć kontakt z wścieklizną – pogryzionych lub podrapanych przez zwierzęta. Schemat szczepienia obejmuje pięć dawek przyjmowanych w dniu zgłoszenia a następnie w 3, 7, 14 i 30 dniu po przyjęciu pierwszej dawki. Dawka szczepionki jest identyczna dla dzieci i dorosłych. Szczepionkę podaje się domięśniowo, w ramię lub w udo (u dzieci). Stosuje się nowoczesne szczepionki produkowane na hodowlach komórkowych, które nie są bolesnymi zastrzykami w brzuch, jak kilkadziesiąt lat temu.

Wścieklizna jest chorobą zwalczaną z urzędu – każdy podejrzany przypadek należy zgłaszać do powiatowego inspektoratu weterynarii albo do urzędu gminy, albo do każdego zakładu leczniczego dla zwierząt. Zwierzęta podejrzewane o wściekliznę podlegają obserwacji trwającej 15-21 dni, a w przypadku śmierci w tym czasie – są badane w kierunku wścieklizny. Obowiązkowi obserwacji podlegają zwierzęta, które pogryzły ludzi lub wykazują objawy wskazujące na możliwość zakażenia wścieklizną – niezależnie od tego czy są szczepione, czy nie (aczkolwiek w przypadku zwierząt szczepionych zwierzę obserwowane jest po doprowadzeniu do lecznicy).

Biorąc pod uwagę zagrożenie wścieklizną, należy zaapelować do mieszkańców powiatu legionowskiego o unikanie kontaktu ze zwierzętami nieznanymi i wykazującymi objawy neurologiczne. Nie należy dokarmiać takich zwierząt, brać ich na ręce czy głaskać. Zwierzęta takie należy zgłaszać do urzędu gminy, która dysponuje środkami umożliwiającymi ich złapanie i umieszczenie w zakładzie leczniczym w celu przeprowadzenia obserwacji. Należy również zaapelować, żeby w przypadku pogryzienia lub pokąsania przez zwierzę (nawet własne) mieszkańcy zgłaszali się do lekarzy pierwszego kontaktu, informując o przyczynie zranienia.

dr n. wet. Maciej Wierzchoń
Powiatowy Lekarz Weterynarii w Nowym Dworze Mazowieckim

Źródło: powiat-legionowski.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *