Facebook

LEGIONOWO. Zieleń według „miejscowej”

2021-10-27 7:07:59

Mam przed sobą ostatnie wydanie Miejscowej na Weekend. Zaciekawił mnie jeden z artykułów pt. Sadzenie na życzenie. Specjalnie wynotowałem sobie najbardziej „smakowite” cytaty z tego artykułu, bo mam nieodparte wrażenie, że Prezydent wraz z autorem artykułu żyją w innej, alternatywnej rzeczywistości

Tu wspomniany cytat:

– „Wszyscy wiemy, że Legionowo jest atrakcyjnym miejscem do mieszkania: ludzie mają swoją własność, spółdzielnia ma swoją własność i mają prawo gdzieś inwestować. Tak więc zieleni trochę w nim ubywa (…) – podkreśla prezydent Roman Smogorzewski”.

– „Jak spojrzy się na Legionowo, choćby przez Google Maps, to naprawdę jest to zielone miasto. Kiedy nie wierzy się tylko jakiejś opozycyjnej propagandzie i przejdzie się przez to miasto, naprawdę widać w nim bardzo wiele drzew i zieleni.”

Według mnie, artykuł ten ewidentnie powstał na „zamówienie”. Bo coraz więcej mieszkańców, ma kompletnie inne zdanie. Zaczynają zauważać, że to co usilnie próbuje się im wmówić odbiega od tego, co widzą i czego codziennie doświadczają na własnej skórze.

Mieszkańcy już od dawna wiedzą, że Legionowo przestało być atrakcyjnym miejscem do mieszkania, widzą postępującą ciasnotę i znikającą w zastraszającym tempie zieleń. Wystarczy przejść się w niektóre części Legionowa, aby zobaczyć, że zielone miasto owszem, było ale kiedyś…

Proszę Państwa, wyciętych fragmentów kilkudziesięcioletniego lasu nie da się zastąpić posadzeniem kilkunastu drzewek. Już teraz mieszkańcy zaczynają żartować, że niedługo najwięcej zieleni będzie na legionowskim cmentarzu. Nie jest to wcale aż tak bardzo niedorzeczne, bo zalesione działki koło cmentarza już niedługo zostaną sprzedane pod zabudowę.

Prawda jest taka, że to nie „pozycyjna propaganda” wycina legionowską zieleń. Ale zieleń w Legionowie znika, bo jedynie słuszna propaganda nie ma innego pomysłu na „zrównoważony rozwój”, jak teraz nazywane jest betonowanie Legionowa.

Powody do radości mają jeszcze mieszkańcy tak zwanych „starych bloków”, gdzie faktycznie jeszcze jest zielono, jeszcze, bo może już niedługo w imię „zrównoważonego rozwoju” ktoś tę zieleń wam wytnie, a w miejscu kilkunastoletnich dorodnych drzew powstanie jakże „potrzebna” kolejna inwestycja…

Dariusz Nowak

Komentarze

4 komentarze

  1. Jagoda odpowiedz

    Ten samochód jeżdżący i parkujący na trawnikach to najlepsza reklama podejścia tej gazety i ich pryncypała Romana do szanowania przyrody.

  2. Emi odpowiedz

    A mi się zdaje, że wielu jełopów ma dysonans poznawczy, kiedy widzi że gdzieś piszą coś zupełnie innego. On się przyzwyczaił do ratuszowej propagandy: wychwalania i kadzenia władzy. A tu taka niespodzianka: krytykują… I umysł wtedy się buntuje.

  3. Daro odpowiedz

    Przeczytałem komentarze zamieszczone pod artykułem na facebooku i jestem przerażony
    Tak się zastanawiam czy mieszkańcy są już tak zaślepieni propagandą że tracą kontakt z rzeczywistością czy jest jakieś drugie dno
    Większość mieszkańców już od dawna widzi że Legionowo się nie rozwija, karczowanie wszystkich terenów zielonych pod kolejne bloki to nie jest żaden rozwój bo oprócz niekontrolowanego w żaden sposób napływu nowych mieszkańców mamy jedynie coraz więcej problemów
    Te posty to nieudolna próba obrony systemu władzy

  4. mIREK odpowiedz

    Na FB pod tym artykułem ujawnił się kolejny klakier poczynań władz miasta, niejaki Daniel.
    Atakuje wszystkich krytyków i wychwala władze pod niebiosa, a nawet jak coś źle zrobią, to jego zdaniem winne są przepisy a nie oni i twierdzi, że wszyscy tak by robili. Łysy jegomość wypisuje rozmaite bzdury, z których wynika jednak, że nie potrafi czytać ze zrozumieniem oraz oceniać faktów. Jednocześnie zadaje kłam powiedzeniu, że MĄDREJ GŁOWY WŁOS SIĘ NIE TRZYMA… ;D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *