Facebook

LEGIONOWO. Czy w kranach zabraknie wody?

2020-03-25 8:21:01

Na dużych obszarach Polski od dłuższego czasu trwa tzw. susza hydrologiczna. Jej konsekwencją jest m.in. obniżanie się poziomu wód gruntowych, co może spowodować „wysychanie” płytkich ujęć wody. Problem ten może dotknąć również mieszkańców Legionowa. Od 1 do 31 marca br. przy założeniu niekorzystnych warunków meteorologicznych w okresie nadchodzących tygodni prognozuje się występowanie niżówki hydrogeologicznej w granicach m.in. województwa mazowieckiego, w tym Legionowa. Z problemem braku wody mogą spotkać się mieszkańcy posiadający prywatne studnie

Wszystko wskazuje na to, że w wielu przypadkach u mieszkańców Legionowa może wyschnąć własne ujęcie wody. Zgodnie z „Prognozą sytuacji hydrologicznej w strefach zasilania i poboru wód podziemnych” Państwowej Służby Hydrologicznej z 2 marca br. w nadchodzących tygodniach prognozuje się występowanie niskiego stanu wody w znacznych obszarach kraju. Jak podaje Przedsiębiorstwo Wodociągowo-Kanalizacyjne „Legionowo” (PWK), wiele prywatnych studni na terenie miasta pobiera wodę z głębokości nie większej niż 7 metrów. – Dzieje się tak zawsze w przypadku, gdy urządzenie hydroforowe z pompą znajduje się w garażu lub piwnicy budynku jednorodzinnego. Dlaczego tylko 7 metrów? Wynika, to przede wszystkim z praw fizyki, ponieważ wysokość ssania pompy jest ograniczona tymi prawami, a możliwości zaciągnięcia wody z głębokości większej niż 7 metrów są zazwyczaj nierealne. Ponadto wiele ujęć własnych zostało wybudowanych w bliskiej odległościach od przydomowych, często nieszczelnych szamb, co może skutkować przedostawaniem się do wód gruntowych groźnych dla zdrowia ludzkiego bakterii fekalnych (w tym E. Coli) oraz azotanów i azotynów, które są bardzo szkodliwe dla naszego zdrowia – możemy przeczytać w komunikacie PWK. Ryzyko wyschnięcia przydomowych studni jest więc duże, co dla wielu Mieszkańców Legionowa niepodłączonych do sieci miejskiej może oznaczać kłopoty związane z zasilaniem wodą własną. Wysychające przydomowe źródła wody pitnej mogą prowadzić do jej skażenia. Mieszkańcy podłączeni do miejskiego systemu wodociągowego mogą jednak spać spokojnie. Dzięki 16 studniom głębinowym, które pobierają wodę z głębokości ponad 40 metrów, zasobom PWK nie grozi ryzyko wyschnięcia.

Paulina Nowicka

Komentarze

6 komentarzy

  1. Inżynier odpowiedz

    Zdrowy rozsądek przy braku wiedzy i znajomości podstawowych praw fizyki jest po prostu nie zdrowy – mają rację w tym artykule. Nawet gdy znajomi Pana Mieszkańca mają głębsze odwierty to i tak lustro wody stabilizuje się na głębokości 5 do 7 m – naczynia połączone (prawo Archimedes). Gdy poziom wody się obniży pompa w garażu nie będzie wstanie jej zassać – wody nie będzie.

  2. Mieszkaniec odpowiedz

    Zdrowy rozsądek potrzebny. Co za specjalista stwierdził, że pompa w garażu, czy domu nie pocjągnie wody z większej głębokości? Wszyscy moi znajomi mają studnie od 10 do 30m i pompy od wielu lat działają. Proponuję nie straszyć i tak już wystraszonych mieszkańców.

  3. Lolita odpowiedz

    Od wielu lat mam świetną wodę z własnego ujęcia a w lecie dodatkowo na full podlewamy trawnik. Tak więc działania „promocyjne” PWK nie przekonają mnie aby płacić za coś co mam za darmo.

    1. Jacek odpowiedz

      Wszystkie analizy NIEZALEŻNE wskazują, że pogarsza się sytuacja hydrologiczna w kraju. Fajnie, że miałaś tyle lat i masz nadal. A co zrobisz Lolita jak za 5 lat Ci zabraknie w lipcu wody w kranie z własnego ujęcia? Przecież lustra wody stale się obniżają. Myślisz, ze następnego dnia Cię przyłączą, bo tak chcesz? Będziesz latać po butle do sklepu, tylko oby były, inaczej nie wiem co zrobisz. Trzeba o tym pomyśleć zawczasu. Może nie dziś nie jutro, ale warto.

    2. Ela odpowiedz

      Ja też mam własną wodę,ale nie jest ona za darmo.Koszty eksploatacji własnego ujęcia są: pompa zużywa prąd i to kosztuje niemało .Mam wiele lat własne ujęcie ,naprawa,wymiana pompy ,nowy odwiert to wszystko dużo kosztuje ,po podliczeniu woda z wodociągu nie kosztuje dużo drożej nie mówiąc niedogodnościach w przypadku awarii w domu.

    3. Tadeusz odpowiedz

      Ja też myślałam, że mam dobrą. Po badaniu w laboratorium na które mnie namówił znajomy lekarz przeraziłem się co my piliśmy.
      Lepiej ją zbadaj. Życzę zdrowia.

Pozostaw odpowiedź Jacek Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *