Facebook

LEGIONOWO. Poczta się nie wyrabia?

2019-02-26 2:59:04

Zdaniem wielu mieszkańców listy i przesyłki dostarczane przez Pocztę Polską w Legionowie mają spore opóźnienia. Rachunki, wezwania z sądu, czy skierowania do sanatorium przychodzą do mieszkańców z opóźnieniem co generuje problemy


Czytelnicy informują o opóźnieniach w dostarczaniu korespondencji przez urząd pocztowy w Legionowie. Ich zaskoczenie budzi ogrom zjawiska. – Zdarza się, że rachunki przychodzą do mnie tydzień po terminie – opowiada Pan Michał z legionowskiej III Parceli. – Z jednej strony cieszę się, że rachunki w ogóle przychodzą. Szkoda tylko, że od razu muszę płacić odsetki za wpłaty po terminie – dodaje. Takie niespodzianki ze strony legionowskiej poczty powtarzają się coraz częściej.

Priorytetowe opóźnienia

– Dostałam skierowanie do sanatorium wysłane priorytetem po tygodniu – informuje Pani Bożena. – Co gorsze nie dostarczono mi go tylko sama musiałam iść po nie na pocztę i je wyprosić – twierdzi rozmówczyni. Poinformowała również, że w urzędzie pocztowym przy ul. Jagielońskiej 16 dowiedziała się, iż poczta nie ma wystarczająco pracowników, a część z pracujących jest na urlopie i stąd te opóźnienia. Listy z sądu, czy od komorników również się opóźniają, takiego problemu doświadczył Pan Kamil. – Dostałem mandat i chciałem się odwołać. Niestety informacja przyszła za późno, a pieniądze zostały pobrane już z konta – żali się nasz rozmówca.

„Nie zastałem-awizowano”

Część listów się spóźnia, a zamiast innych w skrzynce pocztowej mieszkańcy znajdują awizo, choć jak sami twierdzą byli cały dzień w domu. Problem ten powtarza się już od lat, a mieszkańcy co roku narzekają na zły stan Poczty Polskiej. – Może listonosze są leniwi dlatego wolą nosić same awiza, a nie listy? – zastanawia się Pani Bożena. – Pamiętam kiedyś listonosza widziałam codziennie, dzisiaj widuję go raz w tygodniu – dodaje.

Nie ma problemów

W rozmowie z pracownikami urzędu poczty przy ul. Jagielońskiej 16 w Legionowie dowiedzieliśmy się, że „wszystko jest w dobrej kondycji” i, że „posiadamy błędne informacje”. Odpowiedź iście PR-owa, niestety nie odzwierciedla sytuacji, w której znajdują się mieszkańcy.

Paulina Nowicka

Komentarze

10 komentarzy

  1. dzdfsdsf odpowiedz

    Pocztę polską zlikwidować i zaorać pozostalości. To patologia jakich malo. 5 kierowników na 1 listonosza. NIGDY jesli mam wybor nie zamawiam nic przez PP.

  2. Niezadowolona odpowiedz

    Brak korespondencji w skrzynce,albo listy powkladane gdzie popadnie i sasiedzi w roli dostarczycieli listow,awiza mimo obecnosci domownikow,albo i 1brak awiz ,listonosz widmo.Kilka razy pani z okienka pocztowego nerwowo szukala zagranicznych przesylek poleconych ,dwie wyparowaly,częste praktyki wprowadzania nieprawdziwych danych w monitorowwniu przesylek i dlugo by tak wymieniać uchybienia legionowskiej poczty.
    Jeszcze dwa lata temu bylo normalnej,przynajmniej w moim rewize roznosiciela,listonosz widziany codziennie,korespondencja na czas.To czy listonosz zarabia adekwatnie do swojej pracy to juz inna sprawa.

  3. oli odpowiedz

    Odpowiedzi pracowników poczty to jakiś żart!
    Od listonosza wiem, że jest mało pracowników a wynagrodzenia nędzne.
    Za to na poczcie można kupić portmonetkę, coś do picia, gazetę, książkę, ziółka, kalendarz a nawet walutę.
    Szkoda, że brakuje czasu, pieniędzy i chęci żeby rzetelnie robić to co jest podstawową działalnością – DOSTARCZAĆ PRZESYŁKI!!!
    Ale tak to już jest, jak się nie ma konkurencji (bo nie wolno konkurować z naszą pocztą). I dopóki to się nie zmieni to nikogo nie będzie interesowało zadowolenie klienta…

  4. oli odpowiedz

    Odpowiedzi pracowników poczty to jakiś żart!
    Od listonosza wiem, że jest mało pracowników a wynagrodzenia nędzne.
    Za to na poczcie można kupić portmonetkę, coś do picia, gazetę, książkę, ziółka, kalendarz a nawet walutę.
    Szkoda, że brakuje czasu, pieniędzy i chęci żeby rzetelnie robić to co jest podstawową działalnością – DOSTARCZAĆ PRZESYŁKI!!!
    Ale tak to już jest, jak się nie ma konkurencji (bo nie wolno konkurować z naszą pocztą). I dopóki to się nie zmieni to nikogo nie będzie interesowało zadowolenie klienta…

  5. Mariu odpowiedz

    Nie ma problemów? Jakoś od końca grudnia po polecone trzeba na pocztę chodzić, bo nie dostarczają ich, a listonosz chodzi raz na półtora tygodnia i po rozmowie z nim sam mówi, że nie wyrabiają! Jak człowiek czeka na listy zwykłe i polecone to sam się musi o nie dopominać. Faktycznie dobra kondycja poczty na Jagiellońskiej…

  6. Prawda Legionowska odpowiedz

    Pocztowcy chcą podwyżek, ciekawe za co? Listonosze powinni mieć płacone (tak jak kurierzy) od doręczonego listu, wtedy by listy w terminie dochodziły. Albo zlikwidować pocztę a obowiązki niech przejmą kurierzy i prywatne firmy, którzy potrafią zmotywować personel, a nie tylko rozpasa.

    1. Ktoś odpowiedz

      Była firma inpost. I gdzie listy doręczali? Do lasu. Ps. Popracuj 3 (TRZY DNI) jako listonosz i dopiero komentuj.

      1. Patrzam odpowiedz

        W UM pracuje tylko paru gońców, a podatki dostarczone na czas i dużo przed terminem. Z tego co wiem z Biuletynu rozesłano 42 tys pism, a dostarczało 5 pracowników. Po prostu pracownicy poczty nie są wydolni i nie potrafią zorganizować pracy. I z tego co wiem, to goniec mniej zarabia od listonosza a premie ma za efektywność. A listonosz narzeka na 2,5 tys zł plus napiwki. Wziąć ich za twarz, a nie bo słabo płaco to słabiej będę pracować. Płacić za list od razu będą fruwać. W jednym bloku widziałem gońca urzędowego. Listonosz zapalił fajeczkę wyciągał jakieś uloteczki, gazetki, a to liczył a to przekładał a goniec pół bloku obskoczył w tym czasie.

        1. Daro odpowiedz

          Owszem listonosz zarabia 2,5 tyś ale brutto, netto do ręki nie zarobi nawet 2 tyś. Wzięcie ich „za twarz” spowoduje kolejny odpływ pracowników których brakuje już teraz. Pracownikowi trzeba godnie zapłacić. dopiero wtedy można wymagać sumienności i pozbyć się leserów

      2. JM odpowiedz

        Ale nikt się nie czepia zwykłych listonoszy, przynajmniej nie wszystkich.
        Kiedyś PP przegrała z InPostem przetarg na dostarczanie przesyłek sądowych i pozwalniała doręczycieli zwiększając rejony tym, którzy zostali. Powiedzmy, że taki ruch miał wtedy swoje uzasadnienie ekonomiczne, tu nie ma się czego czepiać. Ale po jakimś czasie kolejny przetarg PP wygrała, jednak etatów nie przybyło a rejony pozostały niezmienione. Skutkiem tego pracę 10 listonoszy musi wykonać sześciu. Jak do tego dodasz tragiczne zarobki, będziesz miał pełen obraz sytuacji.

        Nie ma innej drogi do poprawy jakości, niż powrót do dawnej liczby etatów i wielkości rejonów oraz podniesienie płac doręczycielom przy wzroście (i respektowaniu) wymagań stawianych pracownikom w kwestii podejścia do pracy. Pieniędzy nie powinno zabraknąć, usługi pocztowe do tanich nie należą. Zauważ, że problemy są zasadniczo z przesyłkami listowymi, paczki i generalnie usługi kurierskie działają w miarę poprawnie.

Pozostaw odpowiedź dzdfsdsf Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *